Art Parkinson w wywiadzie z Huffington Post omawia jedną ze scen ostatniego odcinka, która wywołała szczególne emocje wśród widzów.

W „Krzywoprzysiężcy” zobaczyliśmy, jak Jon Umber oddaje Rickona Starka Ramsayowi, a głowę Kudłacza nabitą na hak rzuca na stół. Śmierć kolejnego wilkora sprawiła wielu widzom prawdziwy ból, jednak szybko zaczęły mnożyć się teorie o tym, że głowa wcale nie należała do towarzysza Rickona. Ukazany łeb był stosunkowo niewielki,  natomiast Kudłacz w sadze został opisany jako największy z miotu, po tym okresie mógłby już wielkością nie ustępować koniom. Niestety, 14-letni aktor potwierdza śmierć wilkora.

To był pewien zawód, bo wiesz, patrząc na te wszystkie psy, które mieliśmy w obsadzie… i świadomość, że już nigdy ich nie spotkasz. Kiedy przeczytałem o śmierci Kudłacza, to było naprawdę przykre.

Czy możemy mu wierzyć? Szum wokół Jona między piątym a szóstym sezonem nieco nadszarpnął nasze zaufanie do słów obsady w wywiadach promocyjnych. Popularne jest też założenie, że Jon Umber w rzeczywistości ma plan na obalenie Ramsaya i przywrócenie Winterfell Starkom. Art komentuje to następująco:

Cóż, serial jest pełen zwrotów i skrętów fabularnych, więc to możliwe, jednak gdyby Jon Umber rzeczywiście nas zdradził, to byłby wielki zawód.

ricki

Dalej młody aktor radzi nam, żebyśmy uważnie się przyglądali…

To zdecydowanie będzie interesujący sezon, w którym dobrze zwracać uwagę na szczegóły.

Dziennikarz Huffington Post zwraca również uwagę na zaskakującą, lekko zdziczałą i twardą powierzchowność Rickona w tym sezonie. Jego twórca odpowiada:

Myślę, że to z powodu tej długiej nieobecności, show nie zarejestrowało tego okresu zmian. Rickon stał się o wiele bardziej niezależny i trochę drapieżny.