Ten temat ma 5 uczestników i 11 odpowiedzi. Ostatnio zaktualizowane przez chmielicks chmielicks, 4 miesiące, 1 tydzień temu.

List Neda Starka

Wyświetlono 12 (z 1 ogółem)
  • Autor
    Posty
  • #13503

    qazik10
    Participant

    Podczas przebywania w celi, do Neda przychodzi Varys z bukłakiem wina.
    Ned pyta Varysa czy ten przekaże list, na co Varys odpowiada, że Ned napisze list, Varys przeczyta i zastanowi się czy go przekaże, zależnie od jego treści.
    Pytanie, czy doszło do napisania tego listu? Jesli tak to co może zawierać?
    Czy Varys jest w jego posiadaniu? Jeśli tak to pewnie nie przekaże go dopóki nie będzie miał z tego korzyści.

    #13575

    kazeta
    Participant

    Zaintrygowałeś mnie. Specjalnie „odświeżyłam” sobie GoT, znalazłam odpowiedni fragment – ale o napisaniu listu ani słowa… Myślę, że Ned spodziewając się odesłania na Mur nie chciał skorzystać z propozycji Varysa, któremu nie ufał. Zresztą, najważniejszego i tak nie mógłby napisać – list miał być czytany przez eunucha.

    #13583

    qazik10
    Participant

    Jako zwolennik teorii R+L=J, miałem nadzieję że Ned chce to przekazać Jonowi. Właśnie cały rozdział kończy się tekstem Varysa a nie tym że opuścił celę. Więc jakąś nadzieja jest. Jako że Varys jest zwolennikiem Targów/Blackfyre, mógłby mieć interes w ujawnieniu rodziców Jona. Oczywiście jak skończą mu się dostępne opcje tj. Danka i papierowy Aegon. Co myślisz?

    #13711

    kazeta
    Participant

    Myślę, że Ned obiecał NIKOMU nie ujawniać pochodzenia Jona – obietnica więc dotyczyłaby i Varysa. Jego protargaryeńskie sympatie nie są ogólnie znane w Westeros.
    Zastanawiam się jeszcze nad czymś… Rhaegar, pragnący kolejnej „głowy smoka” rzeczywiście mógł poślubić Lyannę. Ale…
    ślub zwyczajowo odbywał się w sepcie, pannę młodą oddawał małżonkowi ojciec (lub jego zastępca), ślubu udzielał septon, w uroczystości uczestniczyli świadkowie. Kolejnym elementem legitymizującym małżeństwo były pokladziny. Legalnego małżeństwa raczej nie można byłoby utrzymać w tajemnicy, bo tajemnica byłaby jego zaprzeczeniem. Jeśli więc teoria L+R=J jest słuszna, to Jon jest bękartem, tyle, że targaerieńskim. Tak mi jakoś wychodzi.

    #13713

    qazik10
    Participant

    Pytanie co obiecal. Pytanie o co chodzi w obietnicy. Obiecaj mi Ned i tyle wiemy. Obiecaj że nikt się nie dowie kim jest Jon? Obiecaj że go wychowasz jak swojego? Obiecaj że nie dasz go zabić?

    Sam Ned powiedział Janowi że wyjawi mu prawdę o matce jak się znowu spotkają, jak wiemy to jest niemożliwe. Ewentualnie mógł napisać do Howlanda Reeda, żeby powiedział Jonowi.

    #13732

    kazeta
    Participant

    No tak, Ned obiecał COŚ. Najbardziej chyba logiczną przyczyną utrzymywania Wielkiej Tajemnicy jest możliwość zagrożenia życia dziecka, jeśli Tajemnica się wyda. Oj, cała nadzieja w Reedzie – on przecież MUSI wiedzieć.
    Widzę parę możliwości podania informacji o pochodzeniu Jona do czytelniczej wiadomości:
    – Varys wyciąga list z kieszeni (ukłon w Twoją stronę)
    – pojawia się septon, który udzielił ślubu R+L
    – pojawia się akuszerka
    – pojawia się inny świadek (np. ślubu przed drzewem – sercem, zanim dotarli do Dorne)
    – pojawia się Howland Reed
    – Czerwony/a Kapłan/ka ma wizję narodzin Jona
    – Jon wskakuje na smoka
    – odnajduje się Wylla
    …ew. parę innych sytuacji
    List byłby niegłupim rozwiązaniem, ale Martin pewnie zostawiłby jakiś trop?

    #13745

    qazik10
    Participant

    Pewnie tak. My jak te ptaszyny po okruchach staramy się dojść do sedna.
    Szczerze jeśli Bran miałby wizję narodzin Jona to tylko on ta wizję zobaczył i nikt mu nie musi wierzyć. Tak samo Kapłani Rhllora. Jedynym sensownym świadkiem jest Howland Reed. Nie pojawił się w sadze jako postać drugoplanowa , ale są tam jego dzieci. A to już jakiś trop. A jak w serialu tak i w sadze postać Howlanda jest pokazana jako jedyny który był przy Nedzie pod oraz wewnątrz wieży radości.
    Więc naszą nadzieja jest Howland.

    Chociaż najbardziej szalona teoria mówi że Ned nadal żyje :-D

    #13839

    kazeta
    Participant

    Cała przyjemność właśnie w domysłach i teoriach :))
    No to jeszcze pospekulujmy:
    Howland Reed ma pewien dług wdzięczności wobec Lyanny – to ona wybawiła go z opresji w Harrenhall. Jest też prawdopodobne, że to on był Rycerzem Śmiejącego Drzewa na turnieju. Lyanna, uciekając z Północy z Rhaegarem drogą lądową, musiała przejeżdżać przez Przesmyk. Czy nie byłoby logiczne, że skontaktowała się wówczas z Howlandem? Jeśli związek R+L miał być zalegalizowany wg obrządku północnego przed drzewem sercem, to Howland mógł być świadkiem. Bo inaczej – skąd Ned mógłby się dowiedzieć, że Lyanna przebywa w Dorne? Przecież nie od Szalonego Króla.
    ???????

    #13953

    qazik10
    Participant

    Hmm czy Lyanna uciekala z północy? Wydaje mi się że z Riverrun. Ale mimo wszystko ciekawy może być wątek długu wdzięczności wobec Lyanny. To może mieć znaczenie :-) a skąd Ned wiedział gdzie jest Lyanna? Nie pobiegł po nią obrazu po bitwie nad Tridentem, najpierw przerwał oblężenie Końca Burzy gdzie Tyrell przysiagl wierność Robertowi. Więc być może on mógł wiedzieć lub lord Redwyne o wieży radości. W końcu byly tam Złote płaszcze i ktoś mógł usłyszeć po co tam idą. Teorie są naszym chlebem do momentu Wichrow Zimy 😀

    Lyanna bała się przed śmiercią i odeszła dopiero gdy Ned obiecał jej coś. Więc to była paląca sprawa. Największa zagadka wg mnie to co obiecal Ned 😀

    #14018
    marcin
    marcin
    Participant

    Według mnie Ned obiecał po prostu Lyanie, że zaopiekuje się jej dzieckiem (Jonem) i wychowa go jak własnego syna. Tożsamość chłopca należało bowiem za wszelką cenę ukryć po ty, co spotkało dzieci Rhaegara po zdobyciu Królewskiej Przystani.

    #15083

    kyms
    Participant

    Na pewno chodziło o zwykłą opiekę. Gdyby nie Ned, kto wychowałby Jona? Robert natychmiast zabiłby dziecko..

    #15289
    chmielicks
    chmielicks
    Participant

    a czy ktoś mógłby mi przytoczyć fragmenty opowiadające o porwaniu Lyanny? tak naprawdę wydaje mi się, że niewiele wiadomo o tym wydarzeniu. Ja nie pamiętam odpowiednich fragmentów. Wiem że są dwie wersje wydarzeń, jedna mówiąca o porwaniu i gwałcie – co ciekawe nie o samym porwaniu ale również o gwałcie oraz druga o tym, że Wilczyca sama uciekła ze Smokiem.
    Ślub R i L pod drzewem wydaje mi się również dość sensownym pomysłem, wtedy Bran mógłby to zobaczyć, pytanie, czy już tego nie widzieliśmy w jakiejś wizji czy śnie, a sam ślub mógłby być bardzo odformalizowany ze względu na okoliczności.
    Same narodziny Jona mogły być pokazane w wizji Daenerys (w domu bieli i czerni?-nie pamiętam już) bezpośrednio po tym Rhaegnar udałby się nad Trident do bitwy, Lyanna natomiast razem z dzieckiem i gwardzistami do Dorne, tam po drodze jej stan by się pogorszył i po kilkunastu dniach umarłaby w objęciach brata.
    To że Jon jest bękartem jak widzieliśmy w serialu nie stanowiłoby większego problemu, północ zaakceptuje go jako swojego władcę po usunięciu Boltonów (mówię w książce).
    Sam list też jest dość ciekawym pomysłem, jednak nie wiemy do kogo miałby być kierowany ani co w nim miałoby się znaleźć. Jonowi nie groziła już śmierć od Roberta, chronił go czarny płaszcz, więc Ned na dobrą sprawę nie miałby się czego obawiać.
    Wydaje mi się, również że potencjalnym adresatem listu mógłby być Howland Reed, na pewno jako człowiek znający prawdę musiał się umówić z Nedem na wypadek nieoczekiwanych wydarzeń. Ned mógłby również posłużyć się swego rodzaju kodem, który zrozumiałyby był jedynie dla Reeda. Niestety najpewniej nie dowiemy się już tego, bo gdyby Ned faktycznie taki list napisał to na pewno byłoby to wspomniane w sadze

Wyświetlono 12 (z 1 ogółem)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć w tym wątku.

Odliczamy

Do premiery 7 sezonu pozostało około:

dni
godz
min
sek

Świat