Strona Główna Forum Książki – Pieśń Lodu i Ognia Dyskusja ogólna Najbardziej nielubiana postać

Ten temat ma 21 uczestników i 25 odpowiedzi. Ostatnio zaktualizowane przez John Lennon John Lennon, 10 miesiące, 1 tydzień temu.

Najbardziej nielubiana postać

Wyświetlono 15 (z 1 ogółem)
  • Autor
    Posty
  • #2216
    Belial
    Belial
    Participant

    Mamy już temat w którym wymieniamy nasze ulubione postacie. Dlaczego nie stworzyć tematu będącego jego przeciwieństwem.
    Jako założyciel tematu podam jako pierwszy swój typ. Jest nim Sansa Stark w tekście czytanym była dla mnie już wystarczająco irytującą postacią. Gdy zobaczyłem ją na ekranie moja pogarda urosła w siłę. Dodatkowym czynnikiem tego jest dobór aktorki do tej roli jej oczy są tak puste a wyraz twarzy bystry jak woda w kiblu, że chyba nigdy nie będę w stanie jej polubić.
    No chyba, że jej los zostanie połączony z Damą Kamienne Serce, odnajdzie wilkora Aryi Nymerie i stanie na czele ponownie formujących się sił północy. Jako jeździec wilkora z kosturem z valyriańskiej stali i włosami związanymi w długi rudy warkocz miażdży wojska wrogów północy. No wtedy może coś by się we mnie obudziło.

    #2219
    Pieta
    Pieta
    Participant

    „wyraz twarzy bystry jak woda w kiblu”?
    A napisałeś, że konfliktowy nie jesteś i że raczej do fanów serialu należysz. :)

    Nie rozumiem takich tematów. Dla mnie wszystkie postacie są ciekawe, każda ma wady i zalety, a konstrukcja charakterów, tak w książce jak i serialu bardzo mnie intryguje.
    O ile są postacie, które lubię bardziej, więc jest mi z tym dobrze, tak jeśli którychś miałbym nie lubić, to zawsze daje im szanse. Każda postać u Martina nie tyle może niespodziewanie zginąć, ale też zmienić całkowicie oblicze, choć podobno tylko w oczach czytelnika. Ponoć wszystkie postacie są niezmienne, tylko w zależności od sytuacji widzimy je w różnym świetle. Nie uwierzyłem ani w złego Joffreya ani na przykład w zepsucie Ramseya.

    #2238

    Snow
    Participant

    Sansa Stark – nie lubię jej za to, że jest taką potulną, przestraszoną ptaszyną. Choć z czasem nabrałem do niej lekkiej sympatii.
    Theon Sprzedawczyk – nic dodać, nic ująć. Przydomek wyjaśnia wszystko.
    Cersei Lannister – Tyriona kocham, Tywina i Kevana szanuję, Jamiego podziwiam, jej nienawidzę. Aj, bluzgać nie będę, ale to najnieprzyjemniejsza postać jaką spotkałem.

    Także ułożyłem od najlepszych do najgorszych :)

    #2716
    zombi49
    zombi49
    Participant

    Dziwi mnie to co powiem…
    Przy postaciach takich jak Ramsay czy Joffrey, najbardziej nie lubię Catelyn Tully…
    Jej nastawienie do Jona, jak i do całego świata po prostu odrzuca mnie od niej na kilometry, a jej głupie decyzje dołują mnie jeszcze bardziej niż decyzje Ned’a…

    #2721

    iknownothing
    Participant

    Nienawidzę Catelyn Stark. Wiele postaci mnie irytuje, wielu nie lubię, ale Cat darzę szczerą nienawiścią.

    #2851
    Dzieciol Czarny
    Dzieciol Czarny
    Participant

    Zdecydowanie Tywin Lannister.

    #2880
    dirk
    dirk
    Participant

    Cat. Jest straszna. Toksyczne babsko.

    #2906
    iwa27
    iwa27
    Participant

    Kurcze jestem wśród swoich ;-) Myślałam, że tylko ja nie cierpię Catelyn Czytając książkę, gdy przychodził rozdział o niej to aż mnie mdliło. Nie cierpię baby. To przez nią zginął Ned i rozpętała się cała wojna. A potem jeszcze spotęgowała moja nienawiść do niej za to co zrobiła z moja ulubienicą

    #3084
    dirk
    dirk
    Participant

    Właśnie! Wszystko przez Cat i jej idiotyczne aresztowanie Tyriona. Choć w sumie Ned ze swą naiwnością oraz zostawieniem Jona bez słowa o matce też mnie mierził.

    W jakimś głupim psychoteście zaś wyszło mi kiedyś, że jestem jak on! Rozpacz ;).

    #3271
    iwa27
    iwa27
    Participant

    Dirk czyli jesteś uczciwa aż do bólu – tylko podziwiać ;-)

    #3515
    Jaehaera
    Jaehaera
    Participant

    Jesteś wśród swoich! :) A jeszcze dodam, że w gronie znajomych mi osób, z którymi dyskutujemy o „Pieśni” i GoT nie ma nikogo, kto lubiłby Cat. Do jej rozdziałów zmuszałam się ze względu na ciągłość narracji. Fragment z Brienne natomiast czytałam w metrze i tylko to powstrzymało mnie przed jakąś bardzo żywiołową, a bardzo negatywną reakcją.
    A pozostali… cóż, trudno mi tak zdecydowanie powiedzieć, kogo nie lubię (Cat to chyba jedyny taki przypadek). Denerwuje mnie Tywin — naprawdę koszmarny ojciec, który po wszelkich normalnych relacjach zostawia dymiące zgliszcza; „denerwuje” to nawet nie jest dobre słowo, on mi po prostu sprawia przykrość. Theon w II części jest odrażający — jako mężczyzna, jako przywódca (…?), jako (co tu się rozdrabiać!) człowiek. Trudno mi też pałać sympatią do Cersei — tej książkowej, serialowa ma w sobie jakoś więcej godności (swoją drogą, ciekawe jak rozwiną jej postać w 5. sezonie, bo nadchodzi ten moment, kiedy w książkach Cersei przejmuje część narracji, a resztki mojej wątłej sympatii do niej ulatniają się z jej kolejnymi posunięciami). Tu muszę niestety przyznać rację Tywinowi, który podsumował ją najtrafniej, wytykając przerost ego nad talentami.

    Ech, te psychotesty, Też jestem Nedem. ;)

    #4190

    Shanaya
    Participant

    Jestem na razie przy Starciu Królów i najbardziej znienawidzoną postacią przeze mnie jest Joffrey i Theon… Obojga z nich od samego początku nie darzyłam sympatią. Co do Cat to z nią było różnie. Na początku mnie wkurzała, teraz jest mi obojętna, choć czasami jej myślenie mnie wkurza, to jednak podziwiam jej odwagę i rozumiem, że jako matka nie myśli trzeźwo o sytuacji tylko o bezpieczeństwie dzieci. Jednak przy Renlym i Stannisie to Cat myślała najtrzeźwiej. Ja się natomiast uśmiałam nieźle z braterskich kłótni haha :D

    #4191
    Mtih
    Mtih
    Participant

    Ja nigdy nie rozumiałam jak można np. Nie lubić Tywina bo był nie miły do Tyriona, albo Nienawidzić Cat bo nie lubiła Jona Snowa. Ogólnie to nie mam jakiś znienawidzonych postaci tylko te, które mnie irytują.
    U kobiet pierwsza trójka to:
    -Cersei (serio próbowałam ją zrozumieć) myślałam, że nawet jest dość inteligenta, ale ona jest po prostu głupia i zadufana w sobie, jeszcze gdyby miała jakieś powody, ale nie Królowa pragnie tylko władzy, chyba nawet bardziej niż bezpieczeństwa dzieci. Co nie zmienia tego, że jej wątek jest arcyciekawy i świetnie mi się czyta jak wpada w jeszcze większy obłęd.
    -Dany, tutaj chodzi w większości o braki w nauce o Westeros, no bo bądźmy szczerzy najpierw przydaje się czegoś nauczyć zamiast, lecieć podbijać. Drugi powód to niewolnictwo na którym ma lekkiego bzika i wszystko chce wyzwalać, myślę jednak, że odpowiedni nauczyciel (pamiętajmy, że to jeszcze prawie dziecko) nakierował by ją na dobrą drogę.
    -Arya tutaj w większości chodzi o psychopatyczne zapędy, ja rozumiem, że strasznie dużo przeżyła, ale szkolenie się na płatnego zabójce to nie jest dobra droga dla 9 latki.
    Mężczyźni:
    Doran- no trawa…no trawa. Czekam na jakiś jego większy ruch, niby powysyłał bękarcice, ale to ciągle mało.
    Zirytowało mnie też wyskoczenie kompani Aegona, ale to chyba inna para kaloszy. Strasznie trudno ogólnie mi się to pisała bo bohaterzy u Martina nie są czarno-biali i trudno kogoś znielubić tak na całej lini ;) Ogólnie mam wyrzuty sumienie, że wypisałam te postacie, mam nadzieje, że mi wybaczą!

    #4559
    Rodrik Czytacz Sagi
    Rodrik Czytacz Sagi
    Participant

    Ja tam nie mam nic do Sansy. Była młodą dziewczyną w okrutnych czasach. Ma szczęście, że została przy życiu i robi wszystko, co może, by je zachować. Odtworzenie tej postaci w serialu nie jest tak dobre; lepiej wyobrażałem ją sobie w książce. No i ładniej. Dużo ładniej.

    Ned Stark był zbyt honorowy jak na świat książki, w którym żył. Nic tu nie mam do powiedzenia. Niemniej, lubiłem go.

    Catelyn była, hm, nadgorliwa. Rozwój sytuacji doprowadził ją do wydarzeń, od których nie miała odwrotu. Jej postać to dobry przykład, że kobiety mają granice wytrzymałości psychicznej, zwłaszcza takie, które są matkami.

    Nienawidzę Cersei. Proszę o wybaczenie słownictwa, ale to suka jakich mało. Bardzo mnie ucieszyło to, co się z nią stało w końcu „Uczty” i w „Tańcu”.

    #4618
    iwa27
    iwa27
    Participant

    Oj tak – Cersei zasłużyła sobie na to – to chyba jedyny przykład w książce, że komuś właściwie odpłacono za jego zachowanie

Wyświetlono 15 (z 1 ogółem)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć w tym wątku.

Odliczamy

Do premiery 7 sezonu pozostało około:

dni
godz
min
sek

Świat