Strona Główna Forum Serial – Gra o Tron Sezon 5 S05E02 – 'The House of the Black and White'

Ten temat ma 2 uczestników i 1 odpowiedź. Ostatnio zaktualizowane przez Begrezen Begrezen, 1 rok, 7 miesiące temu.

S05E02 – 'The House of the Black and White'

Wyświetlono 2 (z 1 ogółem)
  • Autor
    Posty
  • #6346
    LuckyLolitka
    LuckyLolitka
    Participant

    Dom Czerni i Bieli:

    – Arya. Fajnie że Mężczyzna, a właściwie Tom się pojawił. Gdybym sobie nie spoilerowała tobym ze szczęścia zgłupiała. Tak to fajno, chociaż nic nie zrobił, poza pokazaniem buźki^^.
    – PetSan/Podrienne. ⚛

    Scena w karczmie – Z pewnością Dedekom chodziło o element zaskoczenia że w ogóle się spotkają. Do tego właśnie tam. Dlatego wybaczam twórcom i nie czepiam się szczegółów że zrobili to tak przy ludziach. Był czas przywyknąć przecie^^.
    I Sansa która pozwoliła sobie na drobne ironiczne uszczypliwości względem Piotrka: „Myślałam że wciąż opłakujesz kochaną ciocię Lysę.” Oraz : „Tobie też piwo dodaje odwagi?” ♥ Coś pięknego! Mina LF bezcenna^^.

    To było naprawdę fajne. Jestem bardzo zadowolona z tych scen wreszcie odpowiednia dynamika w wątku. Plus genialne piotrkowe pogardliwe prychniecie przy wyjaśnieniu Ślicznotki kto zabił Renly’ego: „Cień…z twarzą…pff!”

    Bałam się śledząc spoilery że oni wszyscy spotkają się jeszcze jadąc tą karocą i że Brienne nie zdąży się nawet wysłowić a LF ją pogoni na zasadzie „no bo tak”, na szczęście super to rozegrali…Brienne wyszła co najmniej na bajkopisarkę, wariatkę z omamami. W każdym razie na osóbkę bardzo podejrzaną i niegodną zaufania w oczach Petsanowego duetu.

    Cieszyłam się ze zgodnej współpracy zarówno Petsanu ale też Podrienne. I że Blondyna przestała jęczeć wreszcie^^. Ponadto dosłownie ryczałam że śmiechu gdy Brienne zgubiła rycerzy Doliny a potem jakby nigdy nic spokojnie przejechała obok nich równoległą ścieżką:)

    I jeszcze jeden smaczek : Pietyzm z jakim Petyrek coś tam wyskubywał z żarcia no taki pierdoł a kwiczałam z uciechy bo mi w tej scenie przypomniał jako żywo agenta Smitha z Matrixa który z identycznym pietyzmem otwierał teczkę Neo… ♥

    Dorne – leciuchny zawód. Ale tylko leciuchny. Liczyłam na jeszcze więcej doranowej charyzmy a wyszło… dobrze. Tyle że Ellaria chyba nie powinna przyćmić tak Dorana. Po prostu nie wypada ;) Może nie charyzmą, lecz hm, samą sobą^^. Taka krwiożercza i żywiołowa. Takie mordercze zapędy pasują bardziej na Ramsaya niż na Księżniczkę Dorne.
    Aktor nadal jest dla mnie idealnym Doranem, jednak…może za dużo sobie obiecywałam i za wysoko postawiłam poprzeczkę. Moja wina^^.

    – Tyrion i Varys w pudełku, naprawdę fajniuśnego przekomarzania ciąg dalszy.
    – Danka:
    Niestety. Zabijając Mossandera nagrabiła sobie. Jak chciała być Mhysą dla swoich wyzwoleńców to powinna być nią naprawdę, a nie ucinać łeb „synowi” który zbłądził ale wszystko dla niej. Matka narodu za jaką Dany chce uchodzić powinna być miłosierna. Wielki błąd. Mam wrażenie że ser Dziadek swoją gadką za bardzo namieszał. Dany się poplątało i nie chcąc wyjść na córkę swego rodu tylko zainicjowała fatum i pogorszyła swą sytuację.

    DROGON! ♥ Tak czekałam aż go dotknie…

    – Mur: Nieźle, jak na najmniej lubiany przeze mnie wątek^^. Wybór Lorda Dowódcy przeprowadzony ciekawie. Występ Sama znakomity.

    – KL: Cersei jak zawsze miodzio, Jaimie też. A przez cały wątek Bronna i ciut zbyt ogarniętej Lollys kwiczałam ze śmiechu jak nieboskie stworzenie. Zostawcie mi BronnaDom Czerni i Bieli:

    – Arya. Fajnie że Mężczyzna, a właściwie Tom się pojawił. Gdybym sobie nie spoilerowała tobym ze szczęścia zgłupiała. Tak to fajno, chociaż nic nie zrobił, poza pokazaniem buźki^^.
    – PetSan/Podrienne. ⚛

    Scena w karczmie – Z pewnością Dedekom chodziło o element zaskoczenia że w ogóle się spotkają. Do tego właśnie tam. Dlatego wybaczam twórcom i nie czepiam się szczegółów że zrobili to tak przy ludziach. Był czas przywyknąć przecie^^.
    I Sansa która pozwoliła sobie na drobne ironiczne uszczypliwości względem Piotrka: „Myślałam że wciąż opłakujesz kochaną ciocię Lysę.” Oraz : „Tobie też piwo dodaje odwagi?” ♥ Coś pięknego! Mina LF bezcenna^^.

    To było naprawdę fajne. Jestem bardzo zadowolona z tych scen wreszcie odpowiednia dynamika w wątku. Plus genialne piotrkowe pogardliwe prychniecie przy wyjaśnieniu Ślicznotki kto zabił Renly’ego: „Cień…z twarzą…pff!”

    Bałam się śledząc spoilery że oni wszyscy spotkają się jeszcze jadąc tą karocą i że Brienne nie zdąży się nawet wysłowić a LF ją pogoni na zasadzie „no bo tak”, na szczęście super to rozegrali…Brienne wyszła co najmniej na bajkopisarkę, wariatkę z omamami. W każdym razie na osóbkę bardzo podejrzaną i niegodną zaufania w oczach Petsanowego duetu.

    Cieszyłam się ze zgodnej współpracy zarówno Petsanu ale też Podrienne. I że Blondyna przestała jęczeć wreszcie^^. Ponadto dosłownie ryczałam że śmiechu gdy Brienne zgubiła rycerzy Doliny a potem jakby nigdy nic spokojnie przejechała obok nich równoległą ścieżką:)

    I jeszcze jeden smaczek : Pietyzm z jakim Petyrek coś tam wyskubywał z żarcia no taki pierdoł a kwiczałam z uciechy bo mi w tej scenie przypomniał jako żywo agenta Smitha z Matrixa który z identycznym pietyzmem otwierał teczkę Neo… ♥

    Dorne – leciuchny zawód. Ale tylko leciuchny. Liczyłam na jeszcze więcej doranowej charyzmy a wyszło… dobrze. Tyle że Ellaria chyba nie powinna przyćmić tak Dorana. Po prostu nie wypada ;) Może nie charyzmą, lecz hm, samą sobą^^. Taka krwiożercza i żywiołowa. Takie mordercze zapędy pasują bardziej na Ramsaya niż na Księżniczkę Dorne.
    Aktor nadal jest dla mnie idealnym Doranem, jednak…może za dużo sobie obiecywałam i za wysoko postawiłam poprzeczkę. Moja wina^^.

    – Tyrion i Varys w pudełku, naprawdę fajniuśnego przekomarzania ciąg dalszy.
    – Danka:
    Niestety. Zabijając Mossandera nagrabiła sobie. Jak chciała być Mhysą dla swoich wyzwoleńców to powinna być nią naprawdę, a nie ucinać łeb „synowi” który zbłądził ale wszystko dla niej. Matka narodu za jaką Dany chce uchodzić powinna być miłosierna. Wielki błąd. Mam wrażenie że ser Dziadek swoją gadką za bardzo namieszał. Dany się poplątało i nie chcąc wyjść na córkę swego rodu tylko zainicjowała fatum i pogorszyła swą sytuację.

    DROGON! ♥ Tak czekałam aż go dotknie…

    – Mur: Nieźle, jak na najmniej lubiany przeze mnie wątek^^. Wybór Lorda Dowódcy przeprowadzony ciekawie. Występ Sama znakomity.

    – KL: Cersei jak zawsze miodzio, Jaimie też. A przez cały wątek Bronna i ciut zbyt ogarniętej Lollys kwiczałam ze śmiechu jak nieboskie stworzenie. Zostawcie mi Bronna.♥ On zbyt zaebisty by umierać!

    – Czy ktoś zauważył jakiego durnia zrobili z Varysa, jako tego który popiera Dankę od czasów jak Robert jeszcze żył? Przecież to w ogóle się kupy nie trzyma. Wiadomo, wycięli Aegona, jednak i tak wyszło idiotycznie. Tyle razy jego „ptaszki” próbowały sprzątnąć Smoczycę, a teraz się okazuje że on jej kibicuje. Śmich na sali, dzikie wrota.

    – Czy ktoś zauważył jakiego durnia zrobili z Varysa, jako tego który popiera Dankę od czasów jak Robert jeszcze żył? Przecież to w ogóle się kupy nie trzyma. Wiadomo, wycięli Aegona, jednak i tak wyszło idiotycznie. Tyle razy jego „ptaszki” próbowały sprzątnąć Smoczycę, a teraz się okazuje że on jej kibicuje. Śmich na sali, dzikie wrota.

    #6359
    Begrezen
    Begrezen
    Participant

    jesteś chyba lekko zacofana bo już wyszedł S05E05 xD
    i coś ci nie wyszło bo piszesz po kilka razy to samo, a tak po za tym jest artykuł, dotyczący każdego odcinka przeznaczony do dyskusji, więc po co ten temat? :P

Wyświetlono 2 (z 1 ogółem)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć w tym wątku.

Odliczamy

Do premiery 7 sezonu pozostało około:

dni
godz
min
sek

Świat