Strona Główna Forum Serial – Gra o Tron Dyskusja ogólna Tajemnice Starków i Winterfell +głupi sen.

Ten temat ma 1 uczestnika i 0 odpowiedzi. Ostatnio zaktualizowane przez  Haylash, 4 miesiące, 1 tydzień temu.

Tajemnice Starków i Winterfell +głupi sen.

Wyświetlono 1 (z 1 ogołem)
  • Autor
    Posty
  • #15252

    Haylash
    Participant

    Jak myślicie, czy Winterfell i ród Starków mógłby posiadać jakieś tajemnice, zapomniane postacie, wydarzenia, bądź miejsca? Takie, o których wiedzą tylko najstarsi, najmędrsi, bądź tylko najwięksi ze Starków? Np. tajne przejście w twierdzy Winterfell, które kryje tajemnice? Na przykład takie, które mówią wiele (więcej niż na prawdę wiemy) o Białych Wędrowcach, o Zimie itd. Osobiście uważam, że takie coś mogłoby mieć miejsce, bo jeżeli dobrze pamiętam, Martin mówił kiedyś o bogatej historii Starków.
    Jestem tym wszystkim zaciekawiony po moim dzisiejszym śnie :D

    Sen o którym pisze:
    Przede wszystkim proszę nie brać tego na poważnie, to TYLKO sen, który imo nie ma żadnego związku z Grą o Tron i dzieją się w nim powalone rzeczy, które wydają się strasznie zniekształcać uniwersum GoT. Ale jeżeli ktoś jest ciekawy mojego chorego umysłu i takich różnych smaczkó to zapraszam do lektury :D
    —–
    A więc, było to Winterfell. Byłem (czy ktoś był, a ja tylko obserwowałem) bodajże w Krypcie. Nagle znalazłem się w jakimś wcześniej nie znanym mi miejscu, ale wciąż w Krypcie (takie miałem wrażenie), był to prawdopodobnie jakiś niższy poziom Krypty (czyli pewnie istniało jakieś tajne przejście). Znalazłem się w jakimś niedużym holu, a na środku niego stał, tada! Ned! Nie mam pojęcia, czy był to Ned z przeszłość czy przyszłość (w sensie przed wydarzeniami które znamy, lub po). Stał on w towarzystwie jakiejś kobiety. Nie pamiętam jej twarzy. Mam przeczucie, że była ona podobna do Melisandre, ale na na pewno nie była to ona. Obaj patrzyli na konającego mężczyzne, który prawdopodobnie przęjął władzę w Winterfell, a wyglądem przypominał Neda (ten sam ubiór).
    W holu tym były również inne postacie, głównie dzieci (wyglądały one na dzieci Neda). Od tego holu odbiegał całkiem długi, ale nie szeroki korytarz, a w nim znajdowało się wiele drzwi. Na samym końcu korytarza były drzwi, które nieco odróżniały się od pozostałych, były one stalowe, biło od nich wrażenie bardzo zimnych, takich szorstkich.
    Stając tak pod tymi drzwiami przemówił do mnie Ned (który nadal stał w holu). Nie wiem o czym dokładnie mówił, ale w jego przemowie dało się wychwycić to, że mówił o jakiejś „tajnej broni”, „zapomnianym miejscu”. Doszło do mnie, że to zapomniane miejsce znajduje się za Stalowymi Drzwiami, a w nim, rzekoma tajna Broń. Podeszła do mnie dziewczynka (przypominająca Arye), która trzymała w ręce klucz do tego przejścia, a po chwili je otworzyła. Ukazało mi się pomieszczenie zupełnie zaciemnione, które przypominało korytarz, tyle, że było szersze. Mimowolnie wszedłem do tej jamy, a Ned zaczął opowiadać o tej „broni”. Mówił, że nazywa się ona „Duch”. Tak po prostu. Nie wiem czemu, ale ta nazwa napawała mnie lękiem. Za mną weszły również dzieci, które wcześniej były w Holu, a drzwi się zatrzasnęły.
    Poczułem na sobie i w swoim otoczeniu jakiś byt. Nie widziałem go ani nie słyszałem, ale go czułem. Pewnie stąd nazwa „Duch”. Zaczęło dziać się coś dziwnego, nie wiem co było grane, ale coś się się do cholery działo. Przemówił jakiś głos, chyba znów Ned (zza Stalowych Drzwi), albo to sama broń zaczęła mówić, bądź może Ned za pośrednictwem „Ducha”. Tutaj pamiętam słowo w słowo co mówił –
    „Najgorszym i jedynym wrogiem, jesteś ty sam dla siebie. Zimna wypacza ludzkie umysły”.
    Czyżby Zima to nie tylko nadejście Innych i może wpływać na ludzi?
    Duch jakby zaczął wchodzić w nasze umysły i sprawiał, że konfrontowaliśmy się z samymi sobą (z naszą zniekształconą wersją). Trochę to trwało, ale w końcu się skończyło. Odnosiłem wrażenie, że Duch nie jest jakimś złym bytem (w sensie złowrogo nastawiony do nas, mimo iż wszedł w nasze umysły), i że był jakoś przywiązany do rodu Starków, jakby znał ich od zawsze, jakby im służył, czy może nawet sam nim był, a tym całym „rytuałem”, jakby chciał nas przed czymś ochronić, na coś uodpornić (np. przed Zimą i Innymi, lel).
    Znów pojawiłem się w Holu w towarzystwie Neda, nieznajomej Kobiety oraz dzieci, a Ned przemówił ostatni raz – „Ciemna zima nadchodzi, a wraz z nią koszmar Innych”.
    Może zatem Starkowie wiedzą więcej niż można przypuszczać o Innych i wiedzą jak z nimi walczyć, lub inaczej, mają sposób na nich (Duch). Ogólnie to od dawna się nad tym zastanawiałem, nie bez powodu zdanie przewodnie Starków to „Zima nadchodzi”.
    —–
    Wiem, że nie ma sensu robienia teorii pod głupi sen, ale fajna zabawa. Poza tym postaram się przewertować wszystkie informacje jakie dotychczas wiemy o Innych, Winterfell i Starkach i jakoś to połączyć w bezsensowną i nie trzymającą się kupy teorie xD

Wyświetlono 1 (z 1 ogołem)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć w tym wątku.

Odliczamy

Do premiery 7 sezonu pozostało około:

dni
godz
min
sek

Świat