Autor „Pieśni Lodu i Ognia” okazuje się być również wielkim fanem „The Walking Dead” – ostatnio nadrabiał serialowe zaległości, oglądając w krótkim czasie 14 odcinków „Żywych trupów” jeden po drugim. Przy okazji autor wypowiedział się na temat sposób przeżycia w świecie opanowanym przez trupy – i wychodzi na to, że w przypadku takiego obrót spraw lepiej znajdować się na terytorium Europy.

Zamki! Bez względu na to, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych w serialu „The Walking Dead”, z pewnością ocalali ludzie z Wielkiej Brytanii mają o wiele lepiej. Gdyby tylko mieli odrobinę rozumu, schowaliby się w istniejących już zamkach i tylko wzmocnili mury oraz utrzymywali na nich warty. Żadne zombie nie byłyby w stanie sforsować takiego systemu – w końcu już w średniowieczu niejeden zamek oparł się całej armii i jej artylerii – a jak wiemy – zombie nie używają armat; nie potrafią też tworzyć trebuszów ani machin oblężniczych.

źródło: ew.com