"Nigdy nie wychodzi z roli"!

Najlepszy ekranowy romans w historii seriali okazuje się być bardziej skomplikowany, niż nam się wydawało. Będąc gościem w programie The Late Night with Seth Meyers, Gwendoline Christie (Brienne) opowiedziała trochę o tym, co dzieje się na planie. Kiedy razem z Kristoferem Hivju (Tormund) siadają, żeby razem coś zjeść podczas przerwy, dzieją się niewyobrażalne rzeczy.

Zaczyna dziko przeżuwać kanapkę, naprawdę uprawia z nią miłość, kiedy wpatruje się we mnie. Oczy jak promienie lasera.

br

Aktorka powiedziała również, że często wybucha śmiechem w scenach z Tormundem, gdyż wszystkie uśmieszki i pożądliwe spojrzenia są jego własną inwencją.

Jestem klasycznie wykształconą aktorką, ale to jeden z momentów, w których wymiękam. Nikt mi nie mówił, że to się zdarzy. Wszystko, co jest napisane w scenariuszu to to, że „Tormund rzuca Brienne spojrzenie”. Nie spodziewałam się tej mocy, ogromu, intensywności seksualnych intencji wylewających się z oczu mężczyzny i kompletnie mnie przytłaczających.

Christie wspomniała również o nietypowej sytuacji, związanej z częstymi prośbami fanów o wspólne zdjęcie. Pewna kobieta wsunęła swój telefon przez szparę pod drzwiami do toalety z pytaniem „Selfie?”.