Iain Glen, znany przez nas przede wszystkim dzięki roli Joraha Mormonta, udzielił ostatnio wywiadu dla Vanity Fair, wypowiadając się na temat tego, co w przyszłości czeka jego bohatera, oraz, jak najprawdopodobniej skończą się jego miłosne zakusy pod adresem Daenerys Targaryen. Aktor ten gra ostatnio rolę w jednej z irlandzkich produkcji – „Jack Taylor”, toteż dziennikarze nie omieszkali porównać jego nowej postaci do tej, w którą wciela się on w „Grze o tron”. W istocie, różnica jest znaczna. Jack Taylor ubiera się w przyzwoity strój, podczas gdy biedny Mormont nadal chodzi odziany jak obdartus. Glen pozwolił sobie na taki oto komentarz:

Myślę, że Jorah powinien po prostu wylądować wreszcie w jakimś bezpiecznym miejscu. Wtedy miałby czas na to, by się przebrać i doczyścić.

Biorąc jednak pod uwagę średnią długość życia w Westeros, można mieć jednak pewne wątpliwości, czy Mormont dożyje w ogóle chwili wejścia do wanny.

Nikt się nie martwi tym bardziej niż ja. W „Grze…” statystyka śmiertelności jest bardzo wysoka. Wolałbym nie stać się jej częścią. Zobaczymy, co czas pokaże.

Wypowiedział się również na temat życia seksualnego Joraha Mormonta.

Jorah zbytnio się waha. Prawdopodobnie nigdy tego nie zrobi. Chociaż, może… Kto wie?

Jednocześnie, uważa, że zmartwienie fanów życiem Joraha jest „słodkie”. Jak sądzicie, czy Mormontowi uda się znaleźć w końcu kogoś, kto odwzajemni jego uczucie?