Autor "Pieśni Lodu i Ognia" - podobnie jak rzesze fanów na całym świecie - chętnie zobaczyłby w serialu kilka postaci, których twórcy zdecydowali się nie wprowadzać.

W rozmowie z Entertainment Weekly Martin stwierdził:

W moich książkach znajdziecie wręcz tysiące postaci, więc ze względów praktycznych z części trzeba było zrezygnować, a część ze sobą połączyć. Szkoda mi Silnego Belwasa, który należy do świty Dany. Rozumiem, dlaczego go wycięto, ale tęsknię za nim.

Martin wymienia także przyjaciółkę Sansy, Jeyne Poole oraz kolejne osoby z rodu Tyrellów:

[Jeyne] to drobna postać w pierwszej książce, która potem znika i bum! – w piątym tomie staje się bardzo ważna. Natomiast jeśli chodzi o Tyrellów, to w książkach Loras wcale nie jest pierworodnym synem – ma dwóch starszych braci, Willasa i Garlana. Nie umieściłem ich w książkach ot tak sobie – odegrają oni pewną rolę w dwóch ostatnich tomach, natomiast w serialu nie istnieją. Już na samym początku żałowałem, że nie możemy dostać więcej odcinków na sezon, ale twórcy serialu są niesamowicie zajęci przez cały rok.

Nie mogło też zabraknąć pytania o lady Kamienne Serce (Lady Stoneheart), czyli:
(spoiler z „Nawałnicy mieczy”)

Spoiler! UwagaPokaż spoiler

Lady Stoneheart odegra pewną rolę w książkach – wydaje mi się, że owa rola będzie ciekawa i wystarczająca, inaczej bym nie tworzył tej postaci. Chciałem pokazać, jak bardzo zmienia ją jej śmierć. (…) Pamiętajmy, że Lady Kamienne Serce to już nie
(spoiler z „Nawałnicy mieczy”)

Spoiler! UwagaPokaż spoiler

Wcześniej tak samo postąpiłem z Berikiem Dondarrionem, który opuszcza stolicę w pierwszym tomie i drastycznie się zmienia, gdy widzimy go następnym razem.

Której postaci z książek brakuje Wam najbardziej w serialu?

źródło: ew.com