#10761
chmielicks
chmielicks
Participant

Robert nie uznał Edrica, a przynajmniej nie przypominam sobie, jakby go uznał to chłopak miałby prawa do Żelaznego Tronu, a ich nie ma.
Robert miał szesnaścioro bękartów, nie wiadomo ile z nich pozostało przy życiu (na pewno te z Królewskiej przystani zostały wymordowane, za wyjątkiem Gendrego, wspomniana była jeszcze Maya Stone z Doliny Arrynów.
Tak więc na Westeros plącze się pewnie jeszcze kilkoro bękartów, ale czystej krwi Baratheonów za wyjątkiem Stannisa i Shireen nie ma, oboje giną w serialu, więc chyba nikogo nie ma już.
BTW. Dzieci Cersei dziedziczą po Robercie, bo ich nieprawego pochodzenia nikt nie udowodnił. W przypadku śmierci Tommena, Żelazny Tron będzie przypadał…,no właśnie nie wiem jak to tam u nich z dziedziczeniem, chyba Myrcelli, albo potomkom sióstr Baratheonów, a jeśłi takowych nie ma i nie było to chichotem Martina może być to że największe prawa do Żelaznego Tronu po Tommenie (Robercie) (jeśłi ktoś wyeliminuje Myrcellę) mogą mieć Aegon (młody Gryf) albo Denerys.