#19311

webster
Participant

a jeśli Daenerys odejdzie z pustymi rękami, bo smoki wybiorą jakąś smoczą skałę w swoim „naturalnym środowisku” a Jona uznają za króla? Tak póki co baśniowe stwory toczą tu od pierwszych rozdziałów książek podwójną wojnę, o której niedużo się dowiadujemy. Jakby spojrzeć z ich perspektywy – ród Starków wymarł w połowie, a drugą stroną są Targaryenowie, którzy zagrzebani w popiele – odrodzili się. Trzy smoki na trzy wilkory, a do tego pytanie: czy ogół ludzi dość ochoczo wznoszących oręż za legendarny ród Starków (i równie łatwo dopuszczających się zdrad) ulegnie panowaniu dość bezwzględnych smoków?