#19358

webster
Participant

a takie jednorazowe POV’y jak anonimowy kupiec? też mogą się pojawić, a nie są kojarzone z książką. Do tego, jak w przypadku Aryi część rozdziałów w odpowiednim czasie ukrywała jej tożsamość. Kandydaci do ewoluowania?: Bran, Jon.
PS. jeśli fala nieumarłych wskrzesi to co znajdzie po drodze to może chciałoby się zobaczyć jej zwycięstwo. Tyle dotychczasowych postaci żyje, walczy i pokonuje trudności dla rodziny, utraconych miłości, itp. Przykładem Benjen, który jakimś cudem pozostał dobry a przedstawił się jako nieumarły. Jeśli jednak warunkiem jest, dajmy na to, wierność przysiędze to raczej niewielkie szanse na dobre zakończenie – idąc tym tropem. On pewnie był wyjątkiem potwierdzającym regułę. Jak jest waszym zdaniem?
Moim żyliby: Ned, Rickon, Catelyn, Renly Baratheon, Bran, Tommen (tylko nie Joeffrey) i wszyscy mniej opisani a wierni zasadom. Jeśli chodzi o resztę to Dany nieczysto zagrała z mężem – miała wizję na murze, gdzie zostawia swoje zobowiązania względem dziecka i khala Drogo na rzecz gry o tron. Jon, niesłusznie oskarżony o zdradę i zamordowany przez braci rusza na odsiecz Winterfell po zakosztowaniu magii Rhlora. Zostawia przysięgę daleko w tyle, nie zrobił tego pokochawszy Ygritte (jeśli można brać pod uwagę niewierność strażników muru i ich przechwalanie się kobietami). Theon może i zapłacił już za swoją, podburzoną reakcją ojca na sojusz z Robem, zachłanność i zdradę. Cersei – paradoksalnie powinna przetrwać to wszystko, charakter jej relacji (jako przedstawicielki Lannisterów) z uzurpatorami w postaci Baratheonów jest raczej zgodny z jakąś logiką odsunięcia ich od władzy. Co innego, że potencjalni Targaryenowie tego tak nie widzą. Jamie zdradził, może zapłacił ogólną karmą, która za nim chodzi od czasów królobójstwa? Sansa jest zagadkowa, utrata wilkora była symbolicznym odcięciem od korzeni, przez to wszystko co ją potem spotkało więcej ją łączy z wszelkimi spiskowcami niż z tym kim powinna być, gdyby dać jej dojść do władzy mogłaby podjąć samodzielną decyzję znacząco wpływającą na losy królestwa, dotychczas niewiele zdziałała jako osoba odpowiedzialna za to co i jak. Arya niby zdradziła to kim była w imię zemsty ale radzi sobie na innym poziomie interesów, może się sprawdzi? Aeron Greyjoy mógłby skończyć swój wątek jako zdrajca tradycji i uzurpator. Co z Jarą? Może wyruszy z bratem w morską żeglugę i cała ta napaść zimnych ją ominie.