#2246

Snow
Participant

1) Nie pasuje mi tu temperatura otoczenia, od początku na Murze leży śnieg. Im dalej za Murem tym zimniej. Myślę, że zamrożone ciało nie ma prawa gnić. W książce też sprawa częściowo imała się gnicia, ale miałem wrażenie, że było cieplej, nie było jeszcze wcale śniegu, a Mur każdego dnia płakał.

2) Tutaj, fakt masz rację. Zasugerowałem się za bardzo książkowym opisem. W książce jest wyjaśnienie, że gdy serce przestaje pracować, krew odpływa do kończyn i tam krzepnie – stąd czarne dłonie i stopy. Logicznie rzecz biorąc,to chyba bardziej zależy od tego w jakiej pozycji przyszły truposzek zemrze :)

3) Nie napisałem, że kogoś zabił. Ogłuszył jak najbardziej – jak inaczej można nazwać uderzenie, po którym przeciwnik pada na ziemię i nie jest się w stanie podnieść przez kilkanaście sekund? Dla mnie przegięli z tymi ciosami i parowaniem drewnianym mieczem żelaznego. Choć nie wszystko było takie złe :P Pamiętam, że był też jakiś cios w kolano, fajne powalenie przeciwnika z tym przeturlaniem i później KO przez cios w głowę, oraz uderzenie mieczem w krtań jednego z przeciwników.

Odliczamy

Świat