#2857
Sep
Sep
Participant

Mi jest bardzo ciężko ferować wyroki typu „najlepszy” i „najsłabszy” tom. Szczerze mówiąc, najciężej czytało mi się Grę o Tron, która była przeładowana starkowymi POV-ami, ale w końcu była otwarciem wspaniałej sagi i ciężko zawzięcie po niej jechać… Pozostałe tomy znajduję na podobnym poziomie, zwłaszcza, że pierwszy raz sagę czytałem w postaci pdf-ów i mocno zlały mi się w całość. Etap „Uczty dla Wron” nie wyróżniał się na tym tle specjalnie in minus.

Odliczamy

Świat