#3009
iwa27
iwa27
Participant

Już to pisałam, ale powtórzę dla tematu. Najpierw obejrzałam film, a potem przeczytałam książkę, a teraz znowu oglądam powtórki na HBO i nie wiem czy znowu nie wrócę do książki, bo zgadzam się z tobą, że Martin jest wielokrotnego użytku. zwabiła mnie tu książka, a właściwie brak następnej części.

Moja przygoda z Grą trwa dopiero rok. Najpierw nie oglądałam serialu, mimo, że mi go polecał szwagier. Czasami zerkałam jak syn oglądał, ale zdawało mi się że to nic warta opowieść mocno erotyczna. Ale zaczął się sezon 4-ty i zobaczyłam z synem 1-wszy odcinek. Starał się jak mógł wprowadzić mnie trochę w fabułę, ale postanowiłam zobaczyć poprzednie odcinki. Pierwszy i drugi sezon z płyt szwagra (kupił sobie a co) trzeci sezon na Zalukaj. Wszystko to obejrzałam w przeciągu niespełna 2 tygodni. Istny maraton. No i wciągało mnie na amen. Skończył się czwarty sezon i stała się pustka, która trzeba było koniecznie czymś zapełnić. Więc zaczęłam czytać. Chciałam koniecznie podzielić się z kimś swoimi spostrzeżeniami co do różnić, ale moi mężczyźni (syn, mąż) nie podzielają mojego zaangażowania w historię Westeros.

Dlatego tutaj jestem i cieszę się, że w końcu ruszyła dyskusja.

Odliczamy

Świat