Zapraszamy do lektury naszej analizy strony technicznej ostatniego odcinka!


Efekty specjalne

W tym odcinku mieliśmy sporo okazji, by podziwiać na ekranie efekty CGI. Zaczęło się od przelatującego nad głową Jona smoka, przez ledwo trzymający się na powierzchni statek Greyjoyów powracający na Smoczą Skałę, aż po dwie oczekiwane przez fanów twierdze – Casterly Rock i Wysogród. Brzmi fajnie, ale niestety nie do końca tak było. Mimo ogromnego budżetu nie wolno zapominać, że Gra o tron pozostaje serialem i komputerowość wymienionych efektów była mocno widoczna, co mogło ciut obniżyć radość z seansu (w przeciwieństwie do słynnego już smoka z Wiedźmina, który ową radość podbijał do poziomu wręcz niemożliwego). Na deser zostaje efekt będący dziełem Szarego Robaka – rzut włócznią który przyszpilił Ostatniego Obrońcę Casterly Rock do drzwi był prawdziwie potężny, co najmniej jakby dowódca Nieskalanych miał w ręku siłę balisty. Podsumowując, jest bogato i efekty są liczne, ale niedopracowania są widoczne, a my możemy tylko przymknąć na nie oko, cieszyć się tym, co mamy i liczyć na poprawę w następnych odcinkach.

ezgif.com-video-to-gif


Praca kamery, montaż, narracja

Szturm na Casterly Rock przysporzył radości kilkoma nadzwyczaj zgrabnymi ujęciami, w tym znaną z trailera sceną, gdy tłum Nieskalanych wlewa się przez główną bramę do zamku. W przypadku siedziby Tyrellów humanitarnie oszczędzono nam widoków samej rzezi, ale za to otrzymaliśmy w zamian świetną sekwencję – spacer Jaime’a po murach twierdzy zza jego pleców to majstersztyk. Zresztą bardzo podobny zabieg (ale w nim widzimy bohaterów od przodu) zostaje zastosowany w Winterfell, kiedy Sansa wraz z doradcami rozprawia na temat zimy i zarządzania włościami. Ta paralela w pewien sposób może pokazywać nam nowych władców twierdz, każde z nich jest panem na swoim zamku i go przemierza, pokazując nam to, co się w nim znajduje i o ile w Winterfell praca wre i można odnaleźć ślady życia, o tyle w Wysogrodzie wszędzie leżą trupy, a bogactwa są rabowane.

paralela

Podobną paralelę widać w dwóch innych przemarszach. Jon Snow, Król Północy (i już, jak chciałoby się powiedzieć po tym odcinku i spotkaniu z Daenerys) po wąskim i długim murze na Smoczej Skale zmierza jako gość i potencjalny sojusznik do pragnącej rządzić wszystkimi Siedmioma Królestwami królowej Daenerys. Podobnie Euron Greyjoy, król Żelaznych Wysp, w atmosferze świętowania na ulicach Królewskiej Przystani podąża na spotkanie z Cersei, również żądną władzy nad całym Westeros.

wall

Ostatnim elementem świadczącym o plastycznej wyobraźni operatora jest moment końcowy rozmowy Olenny i Jaime’a. Prócz ubioru Królowej Cierni, który nawiązuje do renesansowych strojów dworskich, jest jeden moment, w którym kamera przystaje i pokazuje scenę żywcem wyjętą z obrazu (szczególnie Olenna wypada w tym ujęciu magicznie). Dla takich perełek warto śledzić uważnie cały odcinek.

olenna2

Na koniec pewna ciekawa sztuczka narracyjna, która została przewrotnie zastosowana. Zazwyczaj kiedy bohaterowie filmu przedstawiają plan jakieś akcji zanim ona się zacznie, oznacza to, że nie uda się go zrealizować, bo gdzieś napotka niespodziewane przeszkody. Z drugiej strony, jeśli plan działania poznajemy dopiero, gdy zostaje wcielony w życie, to możemy być prawie pewni, że wypali. Jak wszyscy wiemy, „prawie” robi wielką różnicę i właśnie to mogliśmy zobaczyć w ostatnim odcinku – Tyrion objaśniał nam plan zdobycia siedziby Lannisterów jednocześnie z pokazaniem jego realizacji i chociaż zakończył się on sukcesem, to niespodziewana przeszkoda w postaci Żelaznej Floty Teleportacyjnej pojawiła się już po zdobyciu Casterly Rock.


Muzyka

O ile od początku sezonu Djawadi się nie popisywał, o tyle w najnowszym odcinku przeżył prawdziwy renesans remixowania swoich utworów w sposób naprawdę cudny. Wystarczy wspomnieć o ścieżce dźwiękowej przygrywającej nam w scenie w lochach, gdzie kompozytor skorzystał ze znanego nam już i często wspominanego The Light of Seven, tym razem można jednak uznać tę próbę za naprawdę udaną, w przeciwieństwie do znanej nam wersji z podziemi. Przy spotkaniu obecnej pani Winterfell i Brana towarzyszył nam utwór znany ze spotkania Sansy i Jona, więc tutaj muzyczny powrót i nawiązanie sprawdziły się bardzo dobrze. Wyraźny motyw Deszczy Castamere mogliśmy usłyszeć, gdy wojska Lannisterów podchodziły pod Wysogród, a delikatny akcent w momencie wypicia przez Olennę wina z trucizną. Miłą ilustracją był również fragment podczas ważnej kwestii Littlefingera. Mam nadzieję, że ten poziom będzie się utrzymywał w dalszej części sezonu.


Stroje, charakteryzacja, fryzury

W tej tematyce było odrobinę nowości w stosunku do poprzednich odcinków. Po raz pierwszy w serialu mamy pełne spojrzenie na siłę armii Lannisterów, tym bardziej, że widzimy ją w dwóch odmiennych sytuacjach: ofensywną przy oblężeniu Wysogrodu oraz defensywną przy obronie Casterly Rock. Dzięki temu widzieliśmy zarówno piechurów uzbrojonych w miecze, włócznie i łuki, opancerzonych w pełne zbroje lub tylko skórzane osłony oraz jeźdźców w bogatych karmazynowych płaszczach. Zapewne wielu widzom przyszło skojarzenie z legionami starożytnego Imperium Rzymskiego.

Rzymianie

Roman_Legion2

W tym odcinku pożegnaliśmy żołnierzy Tyrellów, których ładne zbroje i hełmy mogliśmy oglądać niestety tylko zakrwawione i potłuczone na dziedzińcach Wysogrodu oraz kolejny już raz mogliśmy z bliska przyjrzeć się wojownikom rodu Starków, których klimatyczny wygląd psują tylko hełmy z Fabryki Niedopasowanych Hełmów.

tyrells

Stroje głównych bohaterów tez cieszą oko. Skórzany strój Jona, który mieliśmy okazję widzieć już wcześniej, przywołuje miłe wspomnienia jego-wciąż-ojca Neda Starka, a wilkory na naszyjniku zastępują nam nieobecnego Ducha. Varys zamienił delikatne jedwabie i adamaszki na równie miłe dla skóry zimowe futra. Blizny na ciele Joraha, pozostałość po szarej łuszczycy, wyszły strasznie, czyli świetnie. Jako ostatnia rzecz, ciekawostka – służąca, która zastaje nagiego Jaime’a w łożu Cersei nie jest wcale nową aktorką w serialu, tylko jej stylizacja zmieniła się zgodnie z panującą w stolicy modą.

berndaette3


Scenografia 

Po największych twierdzach Zachodu oraz Reach spodziewano się na pewno więcej. Casterly Rock jakoś wyszło, graficy komputerowi HBO włożyli trochę serca w kreację Skały, ale Wysogród totalnie odbiega od opisu książkowego. Zamiast otoczonego trzema liniami murów zamku przypominającego pałac otrzymaliśmy niedużą twierdzę na porośniętym lasem wzgórzu. Starano się zachować pewnego ducha, ale nie do końca się to udało.

Casterly RockWysogród

Lepiej wypadły wnętrza, choć im też można trochę zarzucić. Tyrellowie odznaczają się w Westeros swoim poczuciem gustu, wykwintnością, przepychem. Co otrzymujemy w serialowej komnacie Olenny? Nieciekawy dywan, skromny stół i kredens, ponure ściany. Oczywiście można założyć, że pomieszczenie zostało już złupione, jednak co wtedy na regale robiłyby dwa złote talerze? Jedyne co może świadczyć na korzyść takiej scenerii, to budowanie atmosfery przegranej i nadchodzącej śmierci Ostatniej Róży.

Komnaty

Świetnie wyszły za to wiwatujące tłumy na wąskich uliczkach Królewskiej Przystani. Klimat miasta został bardzo dobrze oddany i można niemal zapomnieć o okropieństwach, jakie rozgrywały się tam w poprzednich sezonach, ale gdy tylko przemarsz pokazywany jest z perspektywy Ellari, Tyene czy Yary wszystkie te paskudne aspekty od razy wychodzą na wierzch.

euron


Gra aktorska

dajesz_nie_przestajesz

W tym odcinku mieliśmy przyjemność obejrzeć kilka scen, w których gra aktorska, zasługuję na uwagę.  Na pierwszy ogień można przyjrzeć się scenie dyskusji Daenerys Targaryen oraz Jona Snowa. Aktorzy mieli za zadanie przedstawić starcie charakterów i motywacji, i można przyznać, że oboje świetnie wczuli się w sytuację, gdyż trudno było nie poczuć napięcia w dyskusji, chociaż może efekt psuł trochę permanentny wytrzeszcz oczu u Daenerys (ale co się dziwić, na Smoczej Skale nie ma obecnie maestera, który mógłby jej pomóc). Nie sposób jednak nie przyznać, że scenę wygrali Tyrion i Davos, którzy jako pragmatyczni doradcy w pewnym momencie przejęli rozmowę i chcieli skierować ją na właściwe tory. Nie zabrakło też nawiązań do bitwy nad Czarnym Nurtem, gdzie walczyli po przeciwnych stronach.

Lena Headey doskonale oddała całą gamę emocji, towarzyszących Cersei w tym odcinku. Jej zawiść, gniew, satysfakcja z zemsty i pożądanie przeplatają się na każdym kroku, czego mogliśmy być świadkami w scenie gdy Cersei rozprawia się z „wrogami na południu”, by następnie namiętnie całować się z bratem.

Prawdziwą królową tego odcinka została oczywiście Diana Rigg (Olenna Tyrell). Aktorka po mistrzowsku zagrała swoją ostatnią scenę, chociaż w pewnym momencie Nicolaj Coster-Waldau (Jaime Lannister) dotrzymał jej kroku. Chodzi mianowicie o moment, kiedy odpowiada Olennie na zarzut, że postrada kiedyś życie przez Cersei: „Ale po co rozmawiać o tym właśnie z tobą?” wypowiedziane głosem Jaime’a z 1. i 2. sezonu, pełnym arogancji i żelaznej pewności siebie. To był miły powrót, choć chwilowy.