Kiedy przyszło do pisania scenariuszy do 5. sezonu, twórcy serialu postanowili porozmawiać z autorem sagi o ciągu dalszym tej historii. Czego się dowiedzieli?

Nieco ponad dwa lata temu David Benioff i Dan Weiss stanęli przed trudnym zadaniem. Musieli poprowadzić wątki serialu przez 5. sezon, mimo że część z nich wyczerpała już materiał z opublikowanych dotąd tomów Pieśni. Dlatego też George RR Martin zgodził się na osobiste spotkanie w Santa Fe, podczas którego ujawnił twórcom serialu fabułę nadchodzących „Wichrów zimy” i „Snu o wiośnie”. Oczywiście D. Weiss i D. Benioff nie mogą zdradzić wszystkiego, co usłyszeli. Mimo to, wspominają o trzech węzłach fabularnych, które sprawiły, że opadły im szczęki, i które postanowili wykorzystać w serialu. Dwa z nich zobaczyliśmy już na małym ekranie. Są one następujące.


1. Shireen zostaje poświęcona w ramach rytuału. [Odcinek 5×09, „Taniec smoków”]

Melisandre przekonała Stannisa, żeby poświęcili jego córkę, aby wykorzystać moc królewskiej krwi dla stopienia śniegów podczas kampanii pod Winterfell. Dziewczynka spłonęła żywcem, a jej fanatyczna matka złamała się i popełniła samobójstwo. Ta scena wywołała wiele kontrowersji. Szczególnie poruszeni byli właśnie wielbiciele książek. Większość z nich okrzyczała spalenie Shireen żywcem jako jeden z najbardziej nielogicznych i odbiegających od sagi pomysłów D&D.

shi

Okazuje się, że w Wichrach zobaczymy podobną scenę. Niewiadomą pozostaje tylko, jak będzie wyglądać poświęcenie życia Shireen i czy sam Stannis wyrazi na to zgodę.


2. Pochodzenie imienia Hodor [Odcinek 6×05, „Drzwi”]

Już lata temu podczas konwentu jeden z fanów powiedział GRRM, że podejrzewa znaczenie imienia Hodor. Miałoby chodzić o skrót ze słów „hold the door”, czyli „trzymaj drzwi”. Martin odpowiedział mu wówczas:

Nawet nie masz pojęcia, jak blisko prawdy jesteś.

Wokół pochodzenia przezwiska, które za młodu otrzymał Walder/Wyllis, krążyło wiele teorii. Te najbardziej śmiałe zakładały, że Hodor to imię Nocnego Króla, czy też że chłopiec stajenny jest wargiem i zbyt długo przebywał w koniu Lyanny Stark, którą pokochał. Wyjaśnienie okazało się nadzwyczaj proste, a anonimowy czytelnik sprzed kilku lat może być z siebie dumny. Ciekawe, czy już zna prawdę?

hodor

David Benioff w oficjalnym materiale o odcinku mówi o swoim zaskoczeniu.

Na spotkaniu z Georgem Martinem próbowaliśmy uzyskać jak najwięcej informacji i prawdopodobnie jedną z największych niespodzianek było wyjawienie przez niego pochodzenia imienia Hodora. Patrzyliśmy na siebie z minami pod tytułem „O w mordę”.

Dan Weiss wtóruje mu:

To była jedna z najsmutniejszych scen w całym serialu. Nawet gdyby ktoś tylko o tym opowiadał bez szerszego kontekstu i przedstawił, skąd się wzięło imię Hodora, na pewno niemal każdemu mogło by to złamać serce. 


3. Scena, która jest dopiero na warsztacie

Trzeciej sceny twórcy nadal nie zdradzili. Ma dotyczyć ścisłego finału historii. Być może to kwestia tego, kto ostatecznie będzie władał Westeros. Kiedyś wypowiedzieli się, że byli wyjątkowo zaskoczeni tą informacją od George’a Martina.


Jak sądzicie, czego może dotyczyć trzecia scena?