„Stranger Things” to jeden z aktualnie najbardziej popularnych seriali. Po pierwszym sezonie zainteresowanie produkcją i tym, co dzieje się na planie jest bardzo duże. Spoilery to jedna z największych obaw producentów „Stranger Things”, dlatego chcą oni zadbać, by żadne informacje o wydarzeniach z drugiego sezonu nigdzie nie wyciekły. Kogo poprosili więc o radę w tej sprawie? Oczywiście doświadczonych z walką ze spoilerami producentów „Gry o tron”. Shawn Levy skomentował sytuację w ten sposób:

Skonsultowaliśmy się z producentami „Gry o tron”, żeby dowiedzieć się czegoś na temat protokołów bezpieczeństwa… Nie mieliśmy ich w poprzednim sezonie, ale w tym to się zmieniło. Nie mogę mówić o tym, co zawierają, bo ludzie mogliby je wtedy złamać. Strzeżemy każdego punktu historii i każdej strony skryptów.

W trakcie kręcenia 6. sezonu „Gry o tron” największym zagrożeniem był wyciek informacji związanym ze wskrzeszeniem Jona Snowa. W związku z tym HBO zdecydowało się posługiwać na planie kodem określającym postać graną przez Kita Haringtona. Chodzi tu o skrót „LC” (od Lord Commander), którym określali wszyscy Jona w trakcie produkcji nowych odcinków.

jon

Wygląda na to, że posługiwanie się kodami na planie było jedną ze wskazówek, którą producenci „Gry o tron” przekazali kolegom od „Stranger Things”. Na ten temat wypowiada się Millie Bobby Brown, która gra Eleven:

Teraz mamy nawet kryptonimy. I ja mam swój! To dziwna sprawa.