Ten temat ma 2 uczestników i 1 odpowiedź. Ostatnio zaktualizowane przez  Dragon123, 6 miesiące, 1 tydzień temu.

Daenerys

Wyświetlono 2 (z 1 ogółem)
  • Autor
    Posty
  • #13085

    kazeta
    Participant

    …ma swoich fanów i jej niechętnych – jaka jest jednak jej prawdziwa rola w Sadze?
    Obejrzałam (po raz kolejny) baaardzo epicki odcinek 4 s.6 i zastanowiłam się, jak wyglądałby ŚLiO bez niej.
    Wyszło mi coś takiego:
    1. Nie byłoby smoków (ten punkt nie wymaga rozwinięcia)
    2. Czarownicy w Quarth nadal bez przeszkód wchodziliby w konszachty z osobnikami pokroju Wroniego Oka
    3. Miasta Zatoki Niewolniczej nadal bez przeszkód uprawiałyby swój proceder
    4. …a khalasary śmigałyby po Morzu Dothraków łupiąc, gwałcąc i zdobywając niewolników na sprzedaż bez dalekosiężnych celów.
    5. Co działoby się w Westeros, to się dopiero okaże.

    Motorem tych wszystkich zmian jest MAGIA. Magia, która kiedyś już była częścią tego świata, a potem zanikła, teraz odradza się błyskawicznie, jednak nieco inaczej niż niegdyś (hmmm… „Co jest martwe, nie może umrzeć, lecz odradza się trwalsze i silniejsze”. Mam pewien problem z logiką tego stwierdzenia, ale dobrze brzmi i tu pasuje).
    Powrót magii rozpoczął się w momencie, gdy Daenerys wraz ze smoczymi jajami wstąpiła na stos pogrzebowy Droga. Możemy tylko domyślać się, co działo się w sercu tej delikatnej nastolatki w tym momencie, sądzę jednak, że oczekiwała raczej śmierci w płomieniach niż wylęgnięcia smoków. To jej Niespalenie (proszę nie moderować dużej litery, to celowy zabieg) było zerwaniem tamy magii, której „korytem” stała się Dany.
    To, co magiczne, od kilkuset lat wiązało się z lodową magią Białych Wędrowców – magią śmierci: upiory, zagłada Hardhome, lodowe smoki, Mur i Wielka Niewiadoma na najdalszej Północy. Zastój, skostnienie, trwanie. Teraz tryumfalnie powraca ognista, smocza magia Starej Valyrii – rozwój, zmiany, nowe rodzi się w bólach. Yin i Jang. Ciekawe, że wartościowość jest tu odwrócona – to, co żeńskie staje się nośnikiem zmian, pozornie bierne i podporządkowane kobiety konkretnie określają swoje cele i dążą do nich. (Spójrzmy chociaż na Ogara vs. Brienne – on błąka się bez celu, ona realizuje misje; na Jaime`a vs. Cersei – on chce wspólnego domu, ona władzy itd, itp.) Widać, że Martin lubi silne kobiety.
    Magia w Daenerys narasta. Ona sama dojrzewa, uściśla się jej system wartości, przyznaje się do własnych błędów i uczy się na nich. Jej cele precyzują się. To ona jest „wrotami” magii w tym świecie. Im lepiej wie, czego chce, tym większą mocą dysponuje.
    I wiecie, co? W naszym świecie też to tak działa.

    #13842

    Dragon123
    Participant

    Wypowiedź bardzo mi się podoba i w pełni się z nią zgadzam. Daenerys to nieodłączna część świata Pieśni Lodu i Ognia. Ja osobiście jestem jej fanem od pierwszego sezonu/tomu i mimo, że akcja w jej wątku często mocno przychamowuje to nie wyobrażam sobie sagi bez niej.

Wyświetlono 2 (z 1 ogółem)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć w tym wątku.

Odliczamy

Do premiery 7 sezonu pozostało około:

dni
godz
min
sek

Świat