Brytyjski aktor w wywiadzie dla Vulture opowiada o tym, co może czekać jego postać w dalszej części 6. sezonu.

Jorah Andal Mormont znalazł się w nieciekawej sytuacji – wobec postępu szarej łuszczycy zmuszony został do ponownego opuszczenia Daenerys i to tuż po odnalezieniu jej; Matka Smoków nakazała jednak swojemu wiernemu doradcy odnalezienie lekarstwa, a następnie powrót do niej.

jorah

Co na temat swojej postaci sądzi sam aktor – tego dowiadujemy się z wywiadu dla serwisu Vulture:

Każdy aktor w tym serialu myśli przede wszystkim o jednym – „Proszę, nie zabijajcie mnie jeszcze!”. Cieszę się, że mogłem brać udział w tym przedsięwzięciu od samego początku – od odcinka pilotażowego. Jeśli będzie mi pisane umrzeć przez szarą łuszczycę, będę całkiem zadowolony. Praca przy serialu to cudowne przeżycie, ale przyznam, że problem szarej łuszczycy bardzo mnie martwi.

Udzieliłem też komentarza do sceny spalenia khalów, która pojawi się w wydaniu DVD. Było to coś wspaniałego. Oczywiście całe zdarzenie nawiązywało do pierwszego sezonu, kiedy Daenerys wyłoniła się z ognia po spaleniu ciała khala Drogo. I w obu przypadkach widownia mogła patrzeć na to wszystko przez pryzmat Joraha. Dzięki temu można pojąć tę absolutną miłość i podziw, jakimi darzy tę dziewczynę.

 

Jak według Was potoczą się dalsze losy Joraha?

źródło: vulture.com