Czy odnieśliście wrażenie, że w całej intrydze przeciwko Littlefingerowi czegoś zabrakło?

Jeśli tak, to nic dziwnego – okazuje się, że twórcy wycięli z siódmego odcinka jedną, istotną scenę. Opowiada o niej Isaac Hempstead-Wright, odtwórca roli Brana:

Nakręciliśmy scenę, która najwyraźniej została wycięta – krótkie ujęcie, w którym Sansa puka do drzwi Brana i mówi „Potrzebuję twojej pomocy” czy jakoś tak. Z tego co wiem, Sansie nadarzyła się wyjątkowa okazja – ma własny, dyskretny wydział monitoringu, więc dobrym pomysłem byłoby go najpierw sprawdzić, zanim wypruje flaki własnej siostrze. Toteż idzie do Brana, ten mówi jej wszystko, co wie, zaś reakcja Sansy to „ok…”.

Aktor opowiadał też o swoich przeżyciach związanych z ponownym spotkaniem Starków. Jak twierdzi, przyzwyczaił się już do tego, że spotykał ich zazwyczaj na większych eventach lub konferencjach prasowych. Jak sam przyznał, to było dziwne, widzieć ich na nowo, na żywo, w strojach z serialu. Przyznaje, iż czuł się tak, jakby pracował z nimi po raz pierwszy.

br1(HBO)

Skomentował również słynną fanowską teorię na temat tego, że Bran jest Nocnym Królem:

To idzie w trochę zwariowanym kierunku, ponieważ internauci porównują moje zdjęcie i zdjęcie Nocnego Króla, po czym dodają „potwierdzone, wyglądają tak samo!”. Moja reakcja to: „Czy ja serio wyglądam jak starożytny, lodowy zombie? Dzięki, ludzie”.

Tłumaczy też, dlaczego nie wiedział o małżeństwie Lyanny i Rhaegara – jak twierdzi, to działa w ten sposób, jakby Bran miał dostęp do biblioteki Kindle, w której znajdowałaby się każda wydana książka. Po prostu nie zdążył jeszcze wszystkich przeczytać: dawny trójoka wrona siedział w tej jaskini przez tysiąc lat, miał więc czas na poznanie wszystkich opowieści. Dlatego też Bran potrzebuje kogoś, kto go nakieruje – w tym wypadku Sama.

Czyżby to oznaczało, że Bran nie jest gotowy? Czy ma jakieś szanse z Nocnym Królem?

źródło: vulture.com