29-letni walijski aktor, wcielający się w postać psychopatycznego Ramsaya Snowa, zdradził ostatnio w wywiadzie dla brytyjskiego The Telegraph kilka ciekawostek dotyczącej odgrywanej przez niego postaci. Z materiału dowiadujemy się m.in. o tym, że pierwotnie nastawiał się na rolę… Jona Snowa.

Podczas przesłuchań starałem się o rolę Jona Snowa, aż zostało nas dwóch [z Kitem Haringtonem, który ostatecznie został wybrany, by zagrać bękarta Neda – przyp.red.]. Jednak Ramsay Snow to zupełnie odmienna postać i w głębi serca wiedziałem, że to właśnie w niej lepiej się odnajdę. To postać do głębi zepsuta – od początku widać, że coś z nim jest nie tak i raczej takich cech nie można nabyć; musiał się z nimi urodzić. Nawet jeśli ktoś kiedyś próbował go zmienić, poległ z kretesem, ponieważ Ramsay jest zwyczajnie potworem. Sama postać mnie jednak bardzo fascynuje.

Odgrywający rolę okrutnego, lubującego się w torturach tyrana Rheon prywatnie uważa, że… statyści na planie „Gry o tron” zasługują na lepsze traktowanie:

Podczas kręcenia zdjęć w Szkocji w listopadzie wiatr naprawdę dawał nam w kości mimo tony założonych ubrań. Jednak naprawdę współczułem statystom, kulącym się pod cienkimi kocami. Uwielbiam tę pracę, ale wolę jednak kręcić zdjęcia w studiu.

Rheon wyjawił również, że niełatwo było mu nakręcić niektóre sceny:

Niektóre czyny, których się dopuszcza, naprawdę mnie przerażają. Do tego stopnia, że martwiłem się o to, czy zdołam się idealnie przygotować do danej sceny. W końcu takich rzeczy nie wynosi się z domu. Podczas przygotowywania się myślę, że tak naprawdę nie chcę tego zrobić, ale w końcu biorę się w garść i uzmysławiam sobie, że to jedynie fikcja. Natomiast kolejną dziwną rzeczą było to, że wyrywanie Theonowi paznokci w ogóle mi nie przeszkadzało. Ekipa dokładnie mi wyjaśniła, jak postępować ze sztucznymi palcami.

Aktor przyznał, że nie zna losów swojej postaci, jednak jest już przekonany co do jej śmierci:

Zginie naprawdę przerażającą śmiercią, która nieuchronnie się do niego zbliża. Mam tylko nadzieję, że nie nastąpi to już w tym roku, bo dopiero co wziąłem sobie mieszkanie. Ramsay musi nadal dopuszczać się nikczemnych czynów, dopóki go nie spłacę! Natomiast w przyszłym roku – nie ma sprawy. Nawet na to czekam.

A jaki los Wy przewidujecie dla Ramsaya Snowa?

źródło: telegraph.co.uk