Kristian Nairn w wywiadach dla Entertainment Weekly i New York Times podsumował wydarzenia z końcówki odcinka „Drzwi”.

Keepcalmandholdthedoor

A wydarzenia te były bardzo dramatyczne. Dzieci lasu i Lato poświęcili się dla Brana, Nocny Król zabił Trójoką Wronę, a gdy w końcu poznaliśmy „genezę” Hodora, on też umarł, powstrzymując upiory. Właśnie ta scena wywołała internetową lawinę zdjęć, memów, a nawet wierszy, opatrzonych hashtagiem „hold the door”. Odzew fanów był ogromny, śmierć Wyllisa porównywano do Krwawych Godów pod względem tragizmu. Aktor grający go tak podsumował śmierć swojej postaci w wywiadzie dla EW tuż po emisji odcinka:

Nie mógłbym być bardziej zadowolony z okoliczności, w jakich zginął. Interesującą rzeczą jest to, że kwestia ta pozostaje otwarta. Tak na prawdę nie widzisz, że umarł. Jest to zasugerowane. A więc kto wie? Może wrócić jako biały wędrowiec, a może uciekł. Ale to naprawdę dobry sposób, żeby go uśmiercić. Nie mógłbym prosić o lepsze pożegnanie dla postaci, którą kocham. Najbardziej podoba mi się to, że jest to ściśle powiązane z pytaniem, dlaczego Hodor jest „Hodorem”. Dlaczego mówi słowo „Hodor”. Tylko George R. R. Martin lub David i Dan mogli wpaść na coś takiego. To naprawdę smutna scena. W momencie, w którym nareszcie dowiadujesz się czegoś o Hodorze, zabijają go.

Kristian opisał również swoją reakcję, gdy obejrzał śmierć Hodora na ekranie:

Miałem łzy w oczach. Nie widzę na ekranie siebie. Widzę Hodora. Zawsze mówię o nim w trzeciej osobie. Właśnie zobaczyłem jego śmierć i jest bardzo smutna. Myślę, że ludzie będą albo przerażeni, albo zasmuceni.

Trzymdrzwi

Dwa dni później w wywiadzie dla NYT aktor przybliżył nam szczegóły ostatnich scen 5. odcinka:

Pomimo tego że Bran był odpowiedzialny za cały łańcuch zdarzeń, które zabiły Hodora, ten wcale nie musiał trzymać drzwi. Na tym etapie nie był kontrolowany. To Meera prosiła go o trzymanie drzwi, nie Bran. Chciał chronić chłopca. To wszystko, co zawsze robił. Chciał pomagać – i to jest ostateczna forma pomocy. Myślę, że byłby szczęśliwy, że mogli kontynuować bez niego.

Zapytany o to, czy Hodor pamiętał Brana po swojej „zmianie” i czy wiedział, jak umrze, Nairn rozwiał wątpliwości wielu fanów:

Nie sądzę. Nie sądzę, że miał jakiekolwiek przeczucie tego, co nadchodzi. Nie sądzę, że rozpoznał Brana, gdy po raz drugi w życiu go zobaczył. Być może czuł jakąś łączność z nim – to by tłumaczyło, skąd między nimi była więź. Ale nie sądzę, że mówił do siebie „O, to ten mały z dziedzińca, trzymaj się od niego z daleka. Uciekaj!”.

Na koniec należy wspomnieć, że Kristian częściowo się myli, mówiąc, że tylko Martin lub twórcy serialu mogliby wpaść na takie pochodzenie Hodora. Są dwa „udokumentowane” przypadki, kiedy ktoś wymyślił zgodną z ostatnim odcinkiem teorię na temat genezy słowa „Hodor”, na długo przed premierą 6. sezonu:

1) W 2013 roku Michael A. Ventrella spotkał George’a R. R. Martina w windzie i powiedział mu, że na podstawie jego dawnej wypowiedzi o chęci pracy jako operator windy wywnioskował, że imię Hodora pochodzi od słów „Hold the door”. Pisarz zaśmiał się i odrzekł „Nawet nie wiesz, jak blisko jesteś prawdy”. Nie wiemy, czy Michael powiedział to na poważnie, ale trzeba przyznać, trafił w sedno.

2) Ventrella nie był jednak pierwszy. W 2008 roku, na pewnym forum poświęconym Pieśni Lodu i Ognia, użytkownik o pseudonimie Myrddin udostępnił swoją teorię, która w skrócie brzmiała tak: Jako że Hodor ciągle kogoś nosi, musi prosić o przytrzymywanie mu drzwi. Z czasem powtarzane przez niego „Hold the door” zmieniło się w „Hodoor”, aż w końcu doznał umysłowego urazu i nie potrafił mówić niczego innego.

Fakt, te teorie nie uwzględniają „podróży w czasie” Brana ani drzwi w jaskini Trójokiej Wrony, ale na pewno obu panom należy się trochę uznania. Bo wymyślić, że Jon zostanie ożywiony, to nic w porównaniu z czymś takim.

źródła: ew.com, nytimes.com, nme.com