Braavos

Położone daleko na północno-zachodnim krańcu Essos, gdzie Morze Dreszczy i Wąskie Morze łączą się ze sobą, Wolne Miasto Braavos zbudowano na sławnych "stu wyspach", na płytkich, słonawych wodach spowitej mgłą laguny. Braavos jest najmłodszym z Dziewięciu Wolnych Miast, a także najbogatszym i najprawdopodobniej najpotężniejszym.

Założyli je zbiegli niewolnicy, a jego skromne początki mają swe korzenie w prostym pragnieniu swobody. Przez większą część swej wczesnej historii pozostawało w ukryciu, w związku z tym miało niewielkie znaczenie dla reszty świata. Rozwijało się jednak z czasem i stało się niemal niezrównaną potęgą. Braavos założyli uciekinierzy z wielkiego konwoju niewolniczych statków z Valyrii. Wybuchł w nim krwawy bunt. Niewolnicy opanowali statki, którymi ich przewożono i popłynęli w nieznanym kierunku, by uciec przed dawnymi panami. Wiedząc, że wyruszy za nimi pościg, zmienili kierunek i pożeglowali na północ, nie na południe, poszukując azylu położonego możliwie jak najdalej od Valyrii oraz jej zemsty.

Wśród tego różnorodnego ludu można było znaleźć Andalów, Letniaków, Ghiscarczyków, Naathańczyków, Rhoynarów, Ibbeńczyków, Sarnorczyków, a nawet dłużników i przestępców czystej krwi valyriańskiej. Niektórych uczono władania bronią, by służyli jako strażnicy albo niewolni żołnierze, innych zaś wyszkolono w sprawianiu przyjemności w łożu. Byli wśród nich też najróżniejsi słudzy domowi: nauczyciele, opiekunki do dzieci, kucharze, stajenni i zarządcy. Jeszcze inni byli wyszkolonymi rzemieślnikami. Niektórzy pracowali na roli, inni byli rybakami, jeszcze inni galernikami, liczni zaś po prostu niewykwalifikowanymi robotnikami. Nowi wyzwoleńcy mówili w wielu różnych językach, wspólną mową stał się więc dla nich valyriański, język ich byłych panów. Ponieważ ryzykowali życie dla wolności, matki i ojcowie nowego miasta poprzysięgli, że żaden mężczyzna, kobieta ani dziecko w Braavos nigdy nie będzie niewolnikiem, poddanym ani sługą kontraktowym. To jest Pierwsze Prawo Braavos, wyryte w kamieniu na łuku nad Długim Kanałem. Od tego dnia aż do teraz morscy lordowie Braavos sprzeciwiali się niewolnictwu we wszystkich jego postaciach i stoczyli wiele wojen przeciwko handlarzom niewolników oraz ich sojusznikom.

Laguna, w której znaleźli schronienie ucieknierzy, była dobrze ukryta za pobliskimi wyspami i skałami, a z góry często osłaniała ją mgła. W słonawych wodach roiło się od najróżniejszych ryb i mięczaków, pobliskie wyspy były gęsto zalesione, a nieopodal, na kontynencie, można było znaleźć żelazo, cynę, ołów, łupek i inne cenne surowce. Do laguny zewsząd było daleko i rzadko ją odwiedzano. Nieodnalezione przez nikogo Braavos rozwijało się i kwitło. Na nizinnych wyspach wyrosły gospodarstwa rolne, domy i świątynie, podczas gdy rybacy czerpali z darów wielkiej laguny i położonego za nią morza. Wśród odkrytych przez Braavosów mięczaków był pewien ślimak morski, który wytwarzał barwnik o ciemnofioletowej barwie. Pragnąc zmienić wygląd ukradzionych statków, braavoscy kapitanowie barwili żagle na ten kolor, gdy tylko wypływali poza lagunę. Jeśli było to możłiwe, starali się unikać valyriańskich statków i miast, zaczęli jednak handlować z Ib, a potem również z Siedmioma Królestwami. Niemniej przez długi czas Braavosowie wozili ze sobą fałszywe mapy, a gdy ich pytano, z jakiego portu się wywodzą, uciekali się do sprytnych wykrętów. Dlatego przez z górą stulecie Braavos pozostawało Sekretnym Miastem. Morski lord Uthero Zalyne położył w końcu kres tej tajemnicy i wysłał swe statki do wszystkich zakątków świata, by ujawniły istnienie Braavos i zdradziły jego położenie, zapraszając ludzi ze wszystkich nacji na obchody sto jedenastej rocznicy jego założenia. Wszyscy założyciele miasta od dawna już wtedy nie żyli, podobnie jak ich niegdysiejsi panowie. Mimo to morski lord kilka lat wcześniej wysłał do Valyrii emisariuszy Żelaznego Banku, by przygotowali grunt pod to, co stało się znane jako Zdemaskowanie Uthera. Bank wypłacił sute odszkodowanie wnukom valyriańskich właścicieli skradzionych wówczas statków, choć odmówił zwrotu wartości samych niewolników. Tak oto udało się osiągnąć porozumienie. Rocznicę Ujawnienia świętuje się w Braavos do dziś.

Mimo swych skromnych początków Braavos stało się nie tylko najbogatszym z Wolnych Miast, lecz również jednym z najtrudniejszych do zdobycia. Przed wejściem do  laguny Braavos stoi wielka forteca z kamienia i brązu, ukształtowana na podobieństwo wojownika, zwana Tytanem z Braavos. Tytan wznosi się prawie czterysta stóp nad powierzchnią morza. Jego nogi i dolna część tułowia są wykonane z czarnego granitu i początkowo tworzyły naturalny skalny łuk, który kształtowały i obrabiały trzy pokolenia rzeźbiarzy i kamieniarzy, po czym nałożono na niego spódnicę z płyt i brązu. Powyżej pasa cały kolos jest wykuty z tego samego metalu, a włosy ma z zabarwionych na zielono konopii. Oczy Tytana są ogromnymi latarniami morskimi, wskazującymi wracającym do portu statkom drogę do laguny. Wewnątrz  jego metalowego ciała znajdują się sale i komnaty, a także machikuły i otwory strzelnicze, grożące zniszczeniem każdej jednostce próbującej wedrzeć się do zatoki. Ukryci wewnątrz Tytana obserwatorzy mogą skierować nieprzyjacielskie okręty na skały, a na pokłady tych, które spróbują przepłynąć bez pozwolenia między nogami kolosa, można zeń ciskać kamienie oraz garnce płonącej smoły.

W mieście ma swoją siedzibę jeden z najpotężniejszych banków na świecie. Jego korzenie sięgają początków Braavos, kiedy to grupka zbiegów ukryła swe skromne kosztowności w opuszczonej kopalni rudy żelaza, gdzie były bezpieczne przed złodziejami i piratami. W miarę, jak miasto rosło i rozkwitało, szyby i komory kopalni wypełniały się stopniowo. Najbogatsi Braavosowie, by ich skarby nie leżały bezczynnie pod ziemią, zaczęli pożyczać pieniądze swym uboższym braciom. Tak o to zrodził się Żelazny Bank z Braavos, którego sława sięga najdalszych zakątków znanego świata.

W dzisiejszych czasach Braavos jest jednym z największych portów na świecie i zawijają do niego statki ze wszystkich krajów. W ogromnej lagunie braavoskie statki cumują we wspaniałym Fioletowym Porcie, położonym nieopodal Pałacu Morskiego Lorda, cudzoziemcy muszą zaś korzystać z prostszego i uboższego Portu Łachmaniarza. Braavos jest miastem zbudowanym na błocie i piasku. Najszybciej można się tam poruszać drogą wodną, na jednej z niezliczonych wężowych łodzi, nie zaś na piechotę przez labirynt ulic, zaułków i łukowatych mostów. Wszędzie pełno jest basenów i fontann, zbudowanych dla uczczenia więzów łączących  miasto z morzem.

Braavos słynie z architektury: ogromnego Pałacu Morskiego Lorda ze wspaniałą menażerią, pełną niezwykłych zwierząt z całego świata; imponującego Pałacu Sprawiedliwości; potężnej świątyni Księżycowych Śpiewaczek oraz Domu Czerni i Bieli; akweduktu zwanego przez Braavosów słodkowodną rzeką, która doprowadza z kontynentu bardzo potrzebną słodką wodę; wież kluczników i szlachetnie urodzonych; a także Domu Czerwonych Dłoni, wielkiego hospicjum i centrum uzdrawiania. Oprócz tych szlachetnych budowli można tam znaleźć niezliczone sklepy, burdele, gospody, piwiarnie, domy cechowe oraz giełdy. Na ulicach i mostach stoją posągi dawnych morskich lordów, prawodawców, sławnych żeglarzy, a nawet poetów, minstreli i kurtyzan. Kurtyzany z Braavos znane są na całym świecie. Wszystkie są wolnymi kobietami a ich sztuka nie ogranicza się do sypialni.

Dowcip i elegancja sprawiają, że towarzystwa tych dam szukają kupcy, kapitanowie i najznamienitsi goście. O ich względy ubiegają się klucznicy, lordowie i książęta. Szermiercze umiejętności zbirów z Braavos są równie sławne, jak uroda tamtejszych kurtyzan. Zbiry prawie wcale nie noszą zbroi, a ich cienkie, ostro zakończone mieczyki są znacznie lżejsze od długich mieczy z Siedmiu Królestw. Wojownicy ci walczą w szybkim i śmiercionośnym stylu zwanym wodnym tańcem. Najlepsi z nich zwą się wodnymi tancerzami, ze względu na zwyczaj pojedynkowania się na Księżycowej Sadzawce nieopodal Pałacu Morskiego Lorda. Choć wśród wodnych tancerzy i zbirów można znaleźć wielu śmiertelnie groźnych szermierzy, zgodnie z tradycją największym z nich jest Pierwszy Miecz, dowodzący osobistą strażą morskiego lorda, który zapewnia mu bezpieczeństwo podczas publicznych okazji. Raz wybrani, Pierwsi Miecze służą dożywotnio. W ciągu stuleci Pierwsi Miecze stoczyli wiele sławnych pojedynków, brali udział w kilkunastu wojnach i uratowali życie dziesiątkom morskich lordów.

W Braavos istnieje stowarzyszenie skrytobójców, zwanymi Ludźmi Bez Twarzy, którzy szkolą się w Domu Czerni i Bieli. Ich stowarzyszenie jest prawdopodobnie starsze niż samo Braavos, a jego korzenie sięgają Valyrii z czasów szczytu jej potęgi. Ponieważ zbiegli niewolnicy pochodzili z wielu różnych krain i mieli rozmaite wierzenia, założyciele Braavos stworzyli miejsce, w którym wszystkim bogom oddaje  się należną im cześć, i zarządzili, że żaden z nich nigdy nie będzie wyniesiony nad innych.

Braavosowie pochodzą od stu różnych ludów i oddają cześć stu różnym bogom. Najpotężniejsze z tych bóstw mają własne świątynie. Najsławniejszą z nich jest świątynia Księżycowych Śpiewaczek, założona przez kobiety z dalekiej krainy Jogos Nhai. Ojciec Wód cieszy się równie wielkim uznaniem, a jego wodną świątynię co roku buduje się na nowo, gdy nadejdą świąteczne dni. Pan Światła, czerwony R'hllor, również ma w Braavos wielką świątynię, a w ciągu ostatniego stulecia liczba jego czcicieli w mieście znacznie wzrosła. Głęboko w sercu miasta kryje się Wyspa Bogów, gdzie  można znaleźć miejsca kultu nawet najmniejszych z nich, zaś w Sepcie Za Morzem septonowie i septy codziennie odprawiają nabożeństwa dla przybywających do miasta marynarzy z Siedmiu Królestw.

Komentarze (5)

  • Ghost
    Ghost 18/04/2015 18:21
    0
    Moje ulubione !
    • ILoveThisSong 29/07/2015 13:22
      0
      I moje, szczególnie Dom Czerni i Bieli
      • Anonim 29/09/2015 19:15
        0
        Razem z Qohor moje też.
  • ... 29/07/2015 13:43
    0
    Miasto ufundowane na pragnieniu wolności. Ciekawe, że stamtąd pochodzi idea (i praktyka) pożyczania na procent. Niedługi portomkowie byłych niewolników będą mieli w garści całe Westeros i Essos!
    • lus75 06/05/2016 07:36
      0
      ''Ciekawe, że stamtąd pochodzi idea (i praktyka) pożyczania na procent,,. Dlaeczego ciekawe? Z opsu wynika, że gospodarczo przodują przed wszystkimi lordami (,,mietkami westeros''). Mają twierdzę nie do zodobycia, a w razie czego przygotowanych najlepszych skrytobójców z Domu Czerni i Bieli.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Jeśli planujesz dodać komentarz zawierający spoilery, użyj tagów (spoiler) treść (/spoiler)

Odliczamy

Do premiery 7 sezonu pozostało około:

dni
godz
min
sek

Świat