#4191
Mtih
Mtih
Participant

Ja nigdy nie rozumiałam jak można np. Nie lubić Tywina bo był nie miły do Tyriona, albo Nienawidzić Cat bo nie lubiła Jona Snowa. Ogólnie to nie mam jakiś znienawidzonych postaci tylko te, które mnie irytują.
U kobiet pierwsza trójka to:
-Cersei (serio próbowałam ją zrozumieć) myślałam, że nawet jest dość inteligenta, ale ona jest po prostu głupia i zadufana w sobie, jeszcze gdyby miała jakieś powody, ale nie Królowa pragnie tylko władzy, chyba nawet bardziej niż bezpieczeństwa dzieci. Co nie zmienia tego, że jej wątek jest arcyciekawy i świetnie mi się czyta jak wpada w jeszcze większy obłęd.
-Dany, tutaj chodzi w większości o braki w nauce o Westeros, no bo bądźmy szczerzy najpierw przydaje się czegoś nauczyć zamiast, lecieć podbijać. Drugi powód to niewolnictwo na którym ma lekkiego bzika i wszystko chce wyzwalać, myślę jednak, że odpowiedni nauczyciel (pamiętajmy, że to jeszcze prawie dziecko) nakierował by ją na dobrą drogę.
-Arya tutaj w większości chodzi o psychopatyczne zapędy, ja rozumiem, że strasznie dużo przeżyła, ale szkolenie się na płatnego zabójce to nie jest dobra droga dla 9 latki.
Mężczyźni:
Doran- no trawa…no trawa. Czekam na jakiś jego większy ruch, niby powysyłał bękarcice, ale to ciągle mało.
Zirytowało mnie też wyskoczenie kompani Aegona, ale to chyba inna para kaloszy. Strasznie trudno ogólnie mi się to pisała bo bohaterzy u Martina nie są czarno-biali i trudno kogoś znielubić tak na całej lini ;) Ogólnie mam wyrzuty sumienie, że wypisałam te postacie, mam nadzieje, że mi wybaczą!

Odliczamy

Do premiery 7 sezonu pozostało około:

dni
godz
min
sek

Świat