"Gra o tron" już wielokrotnie okazywała się zjawiskiem globalnym i wciąż dzierży tytuł jednego z najpopularniejszych seriali świata.

Co roku więc rozpoczyna się wielki szum wokół tej produkcji, który odbija się echem na innych, mniej lub bardziej oficjalnych markach. Tym razem pod hype podłączyło się kilka najbardziej znanych w skali światowej serwisów porno. Wielu widzów serialu, zgodnie z postawą jego bohaterów „nic co ludzkie, nie jest mi obce”, musiało się dzisiaj solidnie zdziwić, kiedy odwiedzili jedną z ulubionych stron i zastali logo wystylizowane na któryś z wielkich rodów.

collagetub

PornHub, RedTube, YouPorn odwołały się do herbów rodów znanych najlepiej, kolejno smoka Targaryenów, lwa Lannisterów i wilkora Starków. Tube8 natomiast postawił na słońce przebite włócznią Martellów.

collage tub2

Sprawa jest o tyle zabawna, że za oceanem o stacji nadającej serial utarło się pewne powiedzonko: „It’s not a porn, It’s HBO” („To nie porno, to HBO”). Wynikło z faktu, jak często produkcje tej stacji odwołują się do nagości. O samej Grze również wielokrotnie mówiono „Porno of thrones” czy „Game of tits” (Gra cycków). W pewnym sensie strony pornograficzne firmują się jako koledzy z branży, honorując premierę nowego sezonu.

Wybrano te z wielkich rodów, których członkowie mają już za sobą co najmniej sceny rozbierane. Cersei i Jaime pochwalili się sobą już w pierwszym odcinku, Daenerys również prezentowała się nam kilkukrotnie, natomiast Oberyn i jego córki robili to przez połowę poświęconego im czasu antenowego.

Wybór Starków do tego towarzystwa jest dosyć kontrowersyjny, ponieważ tutaj widzieliśmy akurat twarz gwałconej Sansy, jednak Starkowie są znacznie bardziej rozpoznawalni niż Tyrellowie. Nie bez powodu w zestawieniu zabrakło Arrynów, Tullych i Greyjoyów.

Oczywiście część fanów może uznać to za profanację, w szczególności wielbiciele rodu wilkorów, których losy są bliższe dramatycznym niż komediowym.