Zapraszamy do przeczytania analizy trzeciego odcinka 5. sezonu autorstwa naszej redakcyjnej koleżanki Oli.


Braavos

Dokładnie tak wyobrażałam sobie wnętrza Domu Czerni i Bieli – mrocznie i tajemniczo. Trochę się bałam co do tego, jak wypadnie zastąpienie książkowego Miłego Staruszka Jaqenem, ale niepotrzebnie. Wyszło przekonująco, a Mężczyzna jest tym, kim być powinien – Nikim.

Arya – w tych kilku scenach pokazała cały swój charakter. Chęć pomszczenia rodziny i bycia świetnie wyszkolonym zabójcą jest dla niej priorytetem. Nie obchodzą jej świątynne rytuały do momentu, aż zdziwiona zdaje sobie sprawę, że tylko dzięki poświęceniu i służbie może osiągnąć swój cel. Pozbycie się osobistych rzeczy przychodzi jej z łatwością, jednak ukrycie Igły ma silnie symboliczny charakter. Skojarzyło mi się to z pogrzebem i brakowało tylko napisu na grobowcu „Tu leży Arya z domu Stark, która powstanie z martwych, gdy nadejdzie czas”.

Królewska Przystań
Jak można było przewidzieć, ślub Margaery i Tommena był tylko migawką w odcinku. Jedna mina Cersei (Lena jest stworzona do tej roli) wystarczyła, aby wyrazić wszystko, co królowa myśli na temat tego ożenku. Noc poślubna nieco mnie zdziwiła. Różyczka oficjalnie przestała być dziewicą, więc nie bardzo potrafię sobie wyobrazić pewne książkowe oskarżenia.

gots05e03

Marg pokazała, że róże mają kolce, a nawet jakieś pnącza, bo świetnie manipuluje słodziutkim, zakochanym Tommenem – szkoda mi chłopaka. Pierwszy raz było mi też szkoda Cersei; w starciu królowych punkt dla Margaery.

Wróble
Fanatycy religijni zawsze mnie wkurzali, książkowych wróbelków nie znosiłam, ale na tych serialowych zaczynam patrzeć przychylniejszym okiem. Nagi marsz Wielkiego Septona chyba miał być ukłonem w stronę czytelników i zapowiedzią czegoś innego ;)

game-of-thrones-cersei-high-sparrow-hbo

Wielki Wróbel okazał się idealnie dobrany. Dobrotliwy i skromny, potrafiący oczarować nawet Cersei, która nieświadomie sama na siebie bat kręci.

Brienne i Pod
Zieww…przepraszam, ale tak wątek mnie nudzi. Brienne najpierw Poda nie lubi, a potem za sprawą jednego komplementu zmienia zdanie i chce go wyszkolić na rycerza. No cóż, wniosek jest prosty, w Ślicznotce ciągle tkwi szczypta romantyczności, a wspomnienie Renly’ego tylko to potwierdza.

Mur
To jest to. Na takie sceny czekałam. Wszystko mi się podobało. Nawet mdły i nijaki Kit podołał zadaniu. Rozmowa ze Stannisem, potem z Davosem i w końcu ścięcie Slynta wypadły klimatycznie i bardzo naturalnie. A końcowe spojrzenie „Staśka” tuż po egzekucji było dla mnie wisienką na torcie.

i

Volantis
Pierwszy rzut oka i od razu piękne widoki. Takie Volantis mi pasuje, chociaż nie pogardziłabym większa ilością egzotyki. Tyrion i Varys ciągle jeszcze są zabawni i cyniczni, ale da się odczuć zmianę, jaka zaszła w tym pierwszym. Scena samego porwania była za to nijaka i bez pomysłu.

redeye-game-of-thrones-season-5-photos-2015020-001

Zastanowiło mnie jeszcze to, co zobaczył Tyrion w burdelu na ręce tej prostytutki? Może i doszukuję się w tym momencie jakichś ukrytych motywów, a może to tylko moje pragnienia na pojawienie się rzeczy, których dotychczas mi w serialu brakowało.

Winterfell
Powiem trochę młodzieżowo – nie ogarniam tego! Petyr pcha cenną Sansę w łapska sadysty. Oczywiście samej zainteresowanej wyjawia swoje plany w ostatniej chwili. Okłamuje Roose’a, okłamuje Ramsaya, okłamuje pewnie i Sansie. Dobra, ja wiem, że ten człowiek słowa prawdy w życiu nie powiedział, ale i tak to wszystko bez sensu. Nie mam pojęcia, co D&D strzeliło do głowy, gdy wymyślali ten wątek.

w

Są też plusy tego dziwactwa, na przykład postawa Sansy przy przywitaniu się z Roosem – ach, aż chciałam krzyczeć „brawo dziewczyno!”. Widać, że Ptaszyna nie próżnowała i zaczyna łapać, o co chodzi w grze. A przy słowach „Północ pamięta” aż się wzruszyłam…
Podoba mi się też Theon. Tak jak Arya byłą duchem Harrenhal, tak Theon staje się duchem Winterfell. Niby to tylko nic nieznaczący Fetor, ale widzi i słyszy wszystko, co trzeba i pewnie jeszcze namiesza.

Ogólnie dobry odcinek, pełen intryg, niejasności i ukrytych motywów.

Autor: Ola Trybek

zdjęcia © HBO