W ostatnich tygodniach George R.R. Martin jest bardzo skłonny do rozmów z  dziennikarzami w związku z publikacją jego najnowszej książki p.t. "Ogień i krew". Jest przy tym również bardziej otwarty niż zazwyczaj. W wywiadzie dla Entertainment Weekly, oprócz promowania kroniki Targaryenów, autor odpowiedział na jedno pytanie dotyczące serialowego prequela "Gry o tron".

Pół roku temu od samego Martina dowiedzieliśmy się, iż akcja spin-offu rozegra się 10 tysięcy lat przed wydarzeniami „Gry o tron”. Jednak teraz autor podkreślił, że nie powinniśmy trzymać się tej liczby jako czegoś w stu procentach pewnego:

„10 tysięcy lat” jest wspomniane w sadze. Ale są również fragmenty, gdzie maesterowie mówią: „Nie, nie, to nie było 10 tysięcy, to było 5 tysięcy”. Znów próbuję odzwierciedlić rzeczy ze świata realnego, których nie odzwierciedla wiele książek z górnej półki literatury fantasy. W Biblii opisani są ludzie żyjący setki lat i niektórzy dodają, ile każdy żył, a później wykorzystują wyniki do wyliczenia, kiedy poszczególne wydarzenia miały miejsce. Serio? Nie sądzę. Współcześnie możemy bardziej precyzyjnie określać daty dzięki datowaniu węglowemu i archeologii. Ale Westeros tego nie ma. Wciąż są na etapie: „mój dziadek mi powiedział, a jego dziadek powiedział jemu”. Więc sądzę, że to będzie bliżej pięciu tysięcy lat. Ale masz rację, Westeros będzie zupełnie innym miejscem. Nie ma Królewskiej Przystani. Nie ma Żelaznego Tronu. Nie ma Targaryenów — Valyria ledwo zaczęła się rozwijać ze swoimi smokami i wielkim imperium. Mamy do czynienia z innym i starszym światem i mam nadzieję, że będzie to przyjemny element tego serialu. [Producentka serialu, Jane Goldman — przyp. red.] ma olbrzymi talent. Przyleciała do Santa Fe i przez tydzień rozmawialiśmy o jej pomysłach. Wchodzi na terytorium, którego zbytnio nie zgłębiłem w książkach. Tylko o nim wspominałem. Ale ona jest wielką pisarką. Kocham jej dzieła.

george_r.r._martin_and_jane_goldman_-_getty_-_h_split_2018_0

Natomiast w krótkim filmie dla Esquire George odniósł się do popularnej teorii dotyczącej powodów, dla których Aegon Zdobywca podbił i zjednoczył Westeros:

Jest wiele spekulacji wokół tego, że on w pewnym sensie przewidział, co stanie się za 300 lat i chciał zjednoczyć Siedem Królestw, by były lepiej przygotowane na zagrożenie, którego spodziewał się z północy – zagrożenie, z którym mamy do czynienia w „Pieśni Lodu i Ognia”.

Ciężko stwierdzić, czy tą zdawkową wypowiedzią autor chciał uwiarygodnić teorię, czy raczej po prostu zaznaczyć, że jest świadomy jej istnienia.

A czy Wy uważacie, że Aegon przewidział nadchodzącą inwazję Innych? I co sądzicie o producentce spin-offa i o jego umiejscowieniu w czasie?

źródła: esquire.com / ew.com