Autor "Pieśni Lodu i Ognia" wystąpił w drobnej scenie w najnowszej odsłonie "Sharknado" od stacji Syfy, a jego postać spotkał los równie okrutny co niektórych bohaterów z jego powieści.

Pisarz otrzymał drobną rolę, czyli tak zwane cameo, w „Sharknado 3: Oh Hell No!”. Jest to już trzecia odsłona popularnej serii (którą oczywiście należy traktować z lekkim przymrużeniem oka) produkowanej przez stację telewizyjną Syfy i opowiadającej o kolejnych inwazjach latających rekinów na amerykańskie miasta. Autora „PLiO” spotykała w niej okrutna śmierć podczas seansu w kinie:

martin-in-sharknado3
Część ekipy filmowej specjalnie wybrała się do Santa Fe, w którym mieszka pisarz, aby nakręcić tych kilka ujęć. Martin promuje również film na swoim blogu, jako fan gatunku science-fiction.

źródło: thehuffingtonpost.com