Wielu ludzi doszukuje się źródeł inspiracji George'a Martina do napisania „Pieśń Lodu i Ognia” i odnajduje je w historii. Sam autor przyznaje, że dawne dzieje wielokrotnie były dla niego natchnieniem. Jakie zatem wydarzenia, dzieła i postaci historyczne tak bardzo wpłynęły na Martina?

Ze spotkania z Tomaszem Zyskiem, właścicielem wydawnictwa Zysk i S-ka, dowiedziałem się, że Martin czytał wiele książek historycznych i sięgnął nawet po „Krzyżaków” Sienkiewicza. Raczej nie widać wyraźnych inspiracji Martina postaciami Jagienki i Zbyszka z Bogdańca, ale to, że pisarz przeczytał tę powieść, pokazuje nam, jak bardzo fascynuje go historia.

Wał Hadriana jest konstrukcją, która bardzo często porównywana jest do Muru znanego nam z „Gry o tron”. Rzymski wał obronny, który znajdował się w północnej Brytanii, miał długość 117 km i wysokość 6 metrów. Nie ma to porównania z Murem, który ma 700 stóp wysokości (ponad 200 metrów), ale nawet samo rozmieszczenie Wału Hadriana na mapie pokazuje nam podobieństwo tych dwóch budowli.

5245487

Wojna Dwóch Róż jest konfliktem porównywanym do waśni między Starkami a Lannisterami. Wojna domowa, tocząca się w drugiej połowie XV wieku w Anglii, to walka o władzę między rodami Lancasterów i Yorków – widać tu nawet podobieństwo nazwisk. Ciekawe jest również to, że Ryszard Neville – hrabia, który doprowadził w 1460 roku do obalenia Henryka VI – był nazywany „twórcą królów”, identycznie jak Cristone Cole, członek Gwardii Królewskiej Viserysa I, który przyczynił się do pierwszej wojny między Targaryenami, zwanej później Tańcem Smoków. Więcej o powiązaniach „Pieśni Lodu i Ognia” z wojną Dwóch Róż dowiecie się z materiału wideo, załączonego pod artykułem.

Tego, że Martin inspirował się Wojną Dwóch Róż i Wałem Hadriana możemy się jedynie domyślać – pewne jest jednak, że dużo zaczerpnął on z historii czternastowiecznej Francji, ponieważ sam to przyznał. W przedmowie napisanej przez Martina do „Królów przeklętych” Mourice’a Druona możemy przeczytać:

I chociaż niewątpliwie czerpałem inspirację z Tolkiena, Vance’a i Howarda, tudzież innych dawniejszych twórców fantastyki, na „Grę o tron” i kolejne tomy cyklu wpływ miały także dzieła wielkich autorów powieści historycznych, takich jak Thomas B. Costain, Mika Waltari, Howard Pyle i… Maurice Druon, niesamowity pisarz francuski, który dał nam „Królów przeklętych”, siedem doskonałych powieści będących zapisem upadku dynastii Kapetyngów i początków wojny stuletniej.

Jeżeli Martin potwierdza, że czerpał z „Królów przeklętych” to niemal pewnym jest, że stworzył postać Joffreya na podstawie Ludwika X Kłótliwego. Obydwie te postaci były młodymi królami, znanymi z okrucieństwa i nieudolności w sprawowaniu władzy. Król Ludwik X był tak bezlitosny, że zlecił nawet zabójstwo własnej żony, która go zdradzała. Joffreya i Ludwika łączy również krótki okres panowania – obydwaj rządzili około 2 lat, a następnie zostali otruci.

Kolejną postacią, którą mógł się wzorować Martin jest Robert d`Artois, bardzo inteligentny i sprytny mężczyzna, a przy tym świetny kłamca i intrygant. Jego głównym celem było odzyskanie hrabstwa Artois, które utracił w arbitrażu królewskim na rzecz stryjny, Mahaut d’Artois. Jego spiski przyczyniły się do zdemaskowania Małgorzaty i Blanki Burgundzkich, które zdradzały swoich mężów – Ludwika X Kłótliwego i Karola IV Pięknego.

Postać Roberta możemy porównać z żądnym władzy Littlefingerem, czyli twórcą sieci makiawelicznych intryg w „Grze o tron”. Na dodatek Robert często korzystał z usług bankierów, podobnie jak Petyr zadłużał królestwo w Żelaznym Banku.

Mahaut d’Artois, hrabina Artois jest z kolei podobna do Olenny Tyrell. Obydwie pochodzą z szlacheckich rodów, są w starszym wieku i bardzo dobrze radzą sobie w świecie podstępów i manipulacji. Mahaut chciała sprawić, żeby jej córka Joanna została królową Francji, podobnie jak Olenna Tyrell robiła wszystko, żeby Margaery stała się królową Westeros. Obydwie panie łączy również fakt, że miały swój udział w zabójstwie króla – hrabina Artois była uwikłana w otrucie Ludwika X, a Królowa Cierni pomogła w podaniu trucizny Joffreyowi.

W „Królach przeklętych” możemy zobaczyć jeszcze kilka innych podobieństw do sagi „Pieśń Lodu i Ognia”:

  • Izabela Francuska była piękną królową Anglii i żoną Edwarda II, który miał homoseksualne skłonności. Margaery Tyrell również jest piękną królową a jej mężem był Renly, który podobnie jak Edward gustował w mężczyznach.
  • Śmierci Filipa IV i Roberta Baratheona są podobne, ponieważ nastąpiły tuż po polowaniu.
  • Na przestrzeni dwóch lat we Francji rządziło trzech królów: Filip IV, Ludwik X i Filip V. W Westeros również w tak krótkim czasie doszło do trzykrotnej zmiany króla – najpierw rządził Robert Baratheon, potem Joffrey i teraz Tommen.

Odnośnie znajdowania analogii chciałbym przytoczyć bardzo trafny cytat z filmu „Pi” jednego z moich ulubionych reżyserów, Darrena Aronofsky`ego:

Jeśli będziesz chciał znaleźć liczbę 216 w otaczającym cię świecie, znajdziesz ją wszędzie. 216 kroków od rogu ulicy do drzwi twojego bloku… 216 sekund które spędzasz jadąc windą… Jeżeli obsesyjnie czegoś szukasz, twój mózg przefiltruje rzeczywistość w taki sposób, że odnajdziesz to gdziekolwiek. Nieważne jaka liczbę wybierzesz 22, 34, 315… ty wybrałeś 216 i teraz doszukujesz się jej wszędzie!

Podobnie jest z „Grą o tron” – jeśli ją przeczytamy, a potem sięgniemy po jakąś powieść historyczną, to z pewnością znajdziemy w niej pewne podobieństwo do świata stworzonego przez Martina. Ostatnio przeczytałem artykuł w gazecie „Świat Wiedzy: Historia”, w której Cersei Lannister porównywana jest do Agnieszki Babenberg, Tywin do wojewody Sieciecha, a bratobójcza walka między Renlym a Stannisem do konfliktu między Bolesławem Krzywoustym a Zbigniewem. Pewne analogie między wspomnianymi postaciami historycznymi a postaciami z „Gry o tron” rzeczywiście występują, ale Martin raczej nie tworzył swoich postaci na podstawie przytoczonych w „Świecie Wiedzy” historii. Co do tego, że czerpał z „Królów Przeklętych” możemy być jednak pewni, ponieważ sam to potwierdził.