W rozmowie z Irish Independent młoda aktorka rozpacza nad tym, jak bardzo jest zamęczana pytaniami o przeżycie Jona.

Maisie wyznała dziennikarzowi, że liczba pytań dotyczących Jona, jakie otrzymała w ostatnich miesiącach, jest wprost astronomiczna.

To dosyć irytujące. Pytano mnie o to jakieś 30.000 razy, Ciągle i znowu, znowu, znowu… „Czy on nie żyje? Czy on nie żyje? Czy on nie żyje?”. To się robi… rozumiesz… irytujące.

Oczywiście, redaktor postanowił skorzystać ze wzburzonych emocji i spróbował coś uszczknąć dla siebie, pytając po raz 30.001.

Mógłbyś zostawić ten temat w spokoju? A co z Aryą? Zapomnij o całej reszcie.

Jeszcze niedawno zawsze pogodna Maisie żartowała z innymi członkami obsady, że gdyby dostawała pensa za każde takie pytanie, byłaby już okropnie bogata. Bez problemu można zrozumieć jej pogłębiającą się irytację, kiedy uświadomimy sobie, że większość z nas zdenerwowało by dziesięć powtórek, a co dopiero mówić o setkach. Dodajmy również fakt, że dziewczyna jest jedną z najczęściej rozchwytywanych medialnie członków obsady i ma prawo spodziewać się czegoś innego po *jej* wywiadzie.

Zatem dla dobra Maisie i naszego własnego, miejmy nadzieję, że kwestia zmartwychwstania Jona rozstrzygnie się jeszcze w tym miesiącu ;)

independent.ie