Brytyjska aktorka w rozmowie z serwisem Den of Geeks wyjawiła kulisy angażu do "Gry o tron" oraz początkowe obawy dotyczące tego, że będzie to oznaczało powtórzenie roli Anny Boleyn, w którą wcielała się w "Dynastii Tudorów".

Dormer promuje obecnie horror „The Forest” (polski tytuł: „Las samobójców”), w którym gra główną rolę, jednak podczas każdej konferencji poświęconej tej produkcji nie może zabraknąć pytań o „Grę o tron”. Aktorka opowiedziała więc o tym, jak wyglądał angaż do roli Margaery:

Zastanawiałam się nad odrzuceniem roli Margaery Tyrell, ponieważ myślałam, że postać tę czekają podobne losy co Annę [Boleyn, drugą żonę Henryka VIII, która popadła w niełaskę i została ściętą, i w którą wcieliła się Dormer w serialu „Dynastia Tudorów” – przyp. red.]. Podzieliłam się tym z Danem i Davidem, mówiąc, że uwielbiam ten serial i bardzo mi się podobał pierwszy sezon, ale losy Margaery są zbyt podobne do tego, co spotkało Annę Boleyn, a ja nie mam ochoty na granie tej samej postaci dwukrotnie. Ci jednak odpowiedzieli, że bardzo podziwiają moją grę i że nie będzie żadnej powtórki, a moja postać będzie zgoła inna. Koniec końców mieli rację, a Margaery i Anna to zupełnie odmienne kobiety. Pragną zostać królowymi z różnych powodów, a ich upadek i ostateczne wtrącenie do lochu również zostały przeprowadzone na dwa różne sposoby. Początkowo miałam swoje obawy, ale ostatecznie przekonałam się, że to dwie bardzo różniące się od siebie bohaterki.

Spodobała Wam się Natalie Dormer w roli Margaery Tyrell?
A może widzieliście inną aktorkę do tej roli?

źródło: denofgeeks.com