W związku z nominacją finałowego odcinka 7. sezonu do nagrody Emmy, na oficjalnej stronie "telewizyjnego Oscara" pojawił się scenariusz do tego epizodu.

Pomimo tego, że odcinek zadebiutował rok temu i oczywiście treścią niemal nie odbiega od scenariusza, to jednak z tekstu można się dowiedzieć kilku nowych ciekawostek o S07E07.

IMG_20180821_212154
Podczas czytania scenariusza rzucają się w oczy uwagi odautorskie, często humorystyczne, pisane językiem zdecydowanie nieoficjalnym. Przykładowo, moment w którym Theon nokautuje kapitana żelaznych ludzi, Benioff i Weiss określili jako „najwspanialszy cios głową w historii sfilmowanych ciosów głową”. Zaś Jorah podczas spotkania z Jonem Snow miał pomyśleć: „Pieprzony mały gówniarz ukradł moją khaleesi!”. Oprócz tego jest jeszcze wiele podobnych komentarzy i tekst warto przeczytać w całości.

Screenshot_2018-08-21-21-15-38-1
Bardzo interesującą część scenariusza stanowi oczywiście opis ataku Innych na Mur. Można się z niego dowiedzieć między innymi, że armia nieumarłych liczy na ten moment sto tysięcy dobrych ludzi, zaś Białych Wędrowców są setki. Natomiast wciąż nie wiemy, jaki los spotkał Berica Dondarriona i Tormunda. Oto, co scenariusz ma do powiedzenia na ich temat:

Tormund i Beric prowadzą swoich dzikich towarzyszy do schodów wykutych w lodzie (…). Uciekają by przeżyć i znikają z pola widzenia.

Wielu fanów uważa ten fragment, a w szczególości angielski czasownik frazowy „run for their lives” jako pośredni dowód na to, że obaj bohaterowie przeżyli. Na korzyść tej teorii świadczy również fakt, że ważniejsze postaci w Grze o tron zwykle nie umierają poza ekranem. Wyjątkiem jest Stannis, jednak jego śmierć jednoznacznie potwierdził właśnie scenariusz.

Screenshot_2018-08-21-21-15-38-2
Najbardziej intrygujący fragment scenariusza mówi o tym, że Nocny Król „uczynił Viserionowi to samo, co czynił dzieciom Crastera”. Teoretycznie oznaczałoby to, że smok stał się pełnoprawnym Innym, ma własną świadomość i nie jest bezmyślnym niewolnikiem jak inni nieumarli. Bardziej sensowne jest jednak takie wyjaśnienie: scenarzyści chcieli tym zdaniem podkreślić analogię między Daenerys i Nocnym Królem – oboje traktują smoki jak swoje dzieci.

A skoro mowa o lodowym smoku, to czy zauważyliście, że jego ryk różni się znacznie od odgłosów wydawanych przez żywe smoki? Odpowiedzialna za to jest Paula Fairfield, sound designer Gry o tron. Wpadła ona na bardzo oryginalny pomysł – poprosiła znajomych z Baru Burlington w Chicago o… upicie się i nagranie swoich krzyków. Bar ten znany jest z organizacji seansów Gry o tron (i nie tylko) dla grup fanów oraz bardzo emocjonalnych (i głośnych) reakcji ich uczestników, które można obejrzeć na Youtube. Okrzyki te, w połączeniu z odgłosami młotów pneumatycznych i palników, dały głos ożywionemu Viserionowi.

źródło: winteriscoming.net