The House of the Black and White

Sezon 5

Odcinek 2

  • Sezon 5 / Odcinek 2
  • Tytuł:
    • The House of the Black and White | angielski
    • Dom Czerni i Bieli | polski
  • Data premiery:
    19 kwietnia 2015
  • Scenariusz:
    David Benioff & D. B. Weiss
  • Reżyseria:
    Michael Slovis
  • Czas trwania:
    56 min

Arya dociera do Braavos. Płynąc jednym z kanałów, podziwia nadmorskie życie, by zakończyć podróż u wrót Domu Czerni i Bieli. Drzwi otwiera jej jeden z Ludzi Bez Twarzy. Arya pokazuje mu monetę, którą otrzymała kiedyś od Jaqena H'ghara i wypowiada słowa "Valar morghulis". Człowiek Bez Twarzy zbywa ją jednak, więc Arya spędza deszczową noc pod drzwiami, odmawiając swoją "modlitwę".

Podrick i Brienne kontynuują swoją podróż na północ. Zatrzymują się w karczmie na strawę i napitek, gdzie Podrick dostrzega Sansę z zastępem Petyra Baelisha. Powiadamia o tym fakcie Brienne, która niezwłocznie przedstawia się Starkównie, wspominając swoją wierność jej matce. Sansa jednak nie ufa walecznej Brienne i każe jej odejść. Littlefinger natomiast nalega, by kontynuowała z nimi podróż. Brienne dobitnie odmawia, co powoduje, że strażnicy z Orlego Gniazda wdają się w pościg za nią i Podrickiem. Młody giermek traci panowanie nad swoim koniem i zbacza z drogi. Jeden ze strażników wykorzystuje fakt, że Podrick jest nieuzbrojony i próbuje go zabić. Brienne jednak skutecznie go broni.

Cersei wzywa Jaime'a do swoich komnat. Pokazuje mu wiadomość z Dorne, którą jest żmija z zawieszonym na szyi złotym naszyjnikiem z herbem Lannisterów. Biżuteria należy do Myrcelli, a Cersei interpretuje wiadomość jako groźbę. Jaime postanawia wyruszyć do Dorne, by odzyskać córkę.

Bronn spaceruje z Lollys po plaży Stokworth, podziwiając jej włości. Lollys jednak rozczarowuje Bronna, mówiąc mu, że zamek odziedziczy jej siostra. Nagle Bronn dostrzega Jaime'a Lannistera. Ten pokazuje mu na osobności zwój, z którego Bronn dowiaduje się, że Lollys poślubi niejakiego ser Willisa Rackena. Jaime proponuje Bronnowi lepszą żonę i zamek w zamian za towarzystwo w podróży do Dorne.

Po śmierci Oberyna Ellaria Sand wraca do Dorne i spotyka się z Doranem Martellem w Wodnych Ogrodach. Jest wściekła i zarzuca mu bierność w działaniu po śmierci jego brata. Wraz z córkami Oberyna - Żmijowymi Bękarcicami - chce, aby książę wyruszył na wojnę. Prosi go również, aby pozwolił jej zamordować i wysłać Myrcellę Baratheon w kawałkach do Cersei. Doran jednak kategorycznie odmawia, twierdząc, że śmierć Oberyna nie byłą morderstwem, gdyż zginął on podczas próby walki. Mówi też, że w Dorne nie okaleczają małych dziewczynek w ramach zemsty. Ellaria i Doran rozstają się skłóceni.

W Meeren Szary Robak i Daario Naharis odnajdują kryjówkę Syna Harpii, który zamordował Białego Szczura. W piramidzie odbywa się narada w sprawie dalszego losu mordercy. Hizdahr zo Loraq uważa, że jest on niewinny. Jednak były niewolnik z Meeren - Mossador - jest przekonany o jego winie. Twierdzi, że więzień został opłacony przez większe rody z miasta, które są niezadowolone z rządów nowej królowej. Proponuje on natychmiastową egzekucję. Barristan Selmy odradza jednak tak pochopnych czynów Daenerys i prosi, aby ta wytoczyła mu sprawiedliwy proces. Opowiada jej również o szaleństwie jej nieżyjącego ojca - Aerysa. Daenerys postanawia posłuchać rady starego rycerza i osądzić Syna Harpii.

W Essos Varys i Tyrion wyjeżdżają w karecie z Pentos do Volantis. W trakcie drogi rozmawiają oni o celu ich podróży, o władaniu oraz o relacjach między władcami a sługami. Varys informuje też Tyriona, że Cersei oferuje szlachectwo za jego głowę.

W Królewskiej Przystani Cersei Lannister zwołuje spotkanie małej rady. Mianuje Qyburna starszym nad szeptaczami, Mace'a Tyrella starszym nad monetą, zaś swojego wuja Kevana starszym nad wojną. Ten ostatni jednak odmawia, twierdząc, iż nie chce pozostać marionetką w jej rękach i informuje, że wraca do Casterly Rock.

W Czarnym Zamku Shireen uczy czytać Goździk. Matka Shireen - Selyse - ostrzega ją jednak przed zadawaniem się z dziką dziewczyną. Stannis Baratheon składa Jonowi propozycję: w zamian za przysięgę wierności i złożenia miecza chce mianować go lordem Winterfell, co pozwoliłoby mu używać nazwiska Stark. Jon jednak odmawia, gdyż nie chce złamać przysięgi złożonej Nocnej Straży. Jeszcze w ten sam dzień odbywa się głosowanie na 998. Lorda Dowódcę Nocnej Straży. Samwell Tarly zgłasza kandydaturę Jona, który dzięki maesterowi Aemonowi wygrywa jednym głosem z ser Alliserem Thornem.

W Braavos Aryę zaczepia trzech zbirów. Ta jednak nie okazuje strachu i jest gotowa stawić im czoła. Ci zaraz potem uciekają, zobaczywszy przechodzącego starszego mężczyznę z Domu Czerni i Bieli. Arya podąża za tajemniczym staruszkiem. Ten w końcu odwraca się i daje jej monetę, którą wcześniej wrzuciła do wody, po czym na jej oczach zmienia swoją twarz, ukazując się jako osoba, którą poznała pod nazwiskiem Jaqena H'ghara i wprowadza ją do świątyni.

W Meereen Mossador wchodzi do lochów, w których przetrzymywany jest Syn Harpii oczekujący na proces. Były niewolnik, przepełniony nienawiścią, morduje go. Daenerys staje przed trudną decyzją, lecz ostatecznie decyduje się skazać Mossadora na śmierć. Jego egzekucja wywołuje wzburzenie byłych niewolników i doprowadza do zamieszek z byłymi panami. Daenerys eskortowana przez Nieskalanych ucieka do piramidy. Kiedy nadchodzi noc, Daenerys stojąc na balkonie zauważa Drogona stojącego na szczycie piramidy. Próbuje go dotknąć, ten jednak po chwili odlatuje.

Autorzy: Izabela Skóra i Rafał Hampel

Komentarze (1)

  • LuckyLolitka
    LuckyLolitka 13/05/2015 17:34
    0
    Dom Czerni i Bieli:

    - Arya. Fajnie że Mężczyzna, a właściwie Tom się pojawił. Gdybym sobie nie spoilerowała tobym ze szczęścia zgłupiała. Tak to fajno, chociaż nic nie zrobił, poza pokazaniem buźki^^.
    - PetSan/Podrienne. ⚛


    Scena w karczmie - Z pewnością Dedekom chodziło o element zaskoczenia że w ogóle się spotkają. Do tego właśnie tam. Dlatego wybaczam twórcom i nie czepiam się szczegółów że zrobili to tak przy ludziach. Był czas przywyknąć przecie^^.
    I Sansa która pozwoliła sobie na drobne ironiczne uszczypliwości względem Piotrka: "Myślałam że wciąż opłakujesz kochaną ciocię Lysę." Oraz : "Tobie też piwo dodaje odwagi?" ♥ Coś pięknego! Mina LF bezcenna^^.

    To było naprawdę fajne. Jestem bardzo zadowolona z tych scen wreszcie odpowiednia dynamika w wątku. Plus genialne piotrkowe pogardliwe prychniecie przy wyjaśnieniu Ślicznotki kto zabił Renly'ego: "Cień...z twarzą...pff!"

    Bałam się śledząc spoilery że oni wszyscy spotkają się jeszcze jadąc tą karocą i że Brienne nie zdąży się nawet wysłowić a LF ją pogoni na zasadzie "no bo tak", na szczęście super to rozegrali...Brienne wyszła co najmniej na bajkopisarkę, wariatkę z omamami. W każdym razie na osóbkę bardzo podejrzaną i niegodną zaufania w oczach Petsanowego duetu.

    Cieszyłam się ze zgodnej współpracy zarówno Petsanu ale też Podrienne. I że Blondyna przestała jęczeć wreszcie^^. Ponadto dosłownie ryczałam że śmiechu gdy Brienne zgubiła rycerzy Doliny a potem jakby nigdy nic spokojnie przejechała obok nich równoległą ścieżką:)

    I jeszcze jeden smaczek : Pietyzm z jakim Petyrek coś tam wyskubywał z żarcia no taki pierdoł a kwiczałam z uciechy bo mi w tej scenie przypomniał jako żywo agenta Smitha z Matrixa który z identycznym pietyzmem otwierał teczkę Neo... ♥


    Dorne - leciuchny zawód. Ale tylko leciuchny. Liczyłam na jeszcze więcej doranowej charyzmy a wyszło... dobrze. Tyle że Ellaria chyba nie powinna przyćmić tak Dorana. Po prostu nie wypada ;) Może nie charyzmą, lecz hm, samą sobą^^. Taka krwiożercza i żywiołowa. Takie mordercze zapędy pasują bardziej na Ramsaya niż na Księżniczkę Dorne.
    Aktor nadal jest dla mnie idealnym Doranem, jednak...może za dużo sobie obiecywałam i za wysoko postawiłam poprzeczkę. Moja wina^^.

    - Tyrion i Varys w pudełku, naprawdę fajniuśnego przekomarzania ciąg dalszy.
    - Danka:
    Niestety. Zabijając Mossandera nagrabiła sobie. Jak chciała być Mhysą dla swoich wyzwoleńców to powinna być nią naprawdę, a nie ucinać łeb "synowi" który zbłądził ale wszystko dla niej. Matka narodu za jaką Dany chce uchodzić powinna być miłosierna. Wielki błąd. Mam wrażenie że ser Dziadek swoją gadką za bardzo namieszał. Dany się poplątało i nie chcąc wyjść na córkę swego rodu tylko zainicjowała fatum i pogorszyła swą sytuację.

    DROGON! ♥ Tak czekałam aż go dotknie...

    - Mur: Nieźle, jak na najmniej lubiany przeze mnie wątek^^. Wybór Lorda Dowódcy przeprowadzony ciekawie. Występ Sama znakomity.

    - KL: Cersei jak zawsze miodzio, Jaimie też. A przez cały wątek Bronna i ciut zbyt ogarniętej Lollys kwiczałam ze śmiechu jak nieboskie stworzenie. Zostawcie mi BronnaDom Czerni i Bieli:

    - Arya. Fajnie że Mężczyzna, a właściwie Tom się pojawił. Gdybym sobie nie spoilerowała tobym ze szczęścia zgłupiała. Tak to fajno, chociaż nic nie zrobił, poza pokazaniem buźki^^.
    - PetSan/Podrienne. ⚛


    Scena w karczmie - Z pewnością Dedekom chodziło o element zaskoczenia że w ogóle się spotkają. Do tego właśnie tam. Dlatego wybaczam twórcom i nie czepiam się szczegółów że zrobili to tak przy ludziach. Był czas przywyknąć przecie^^.
    I Sansa która pozwoliła sobie na drobne ironiczne uszczypliwości względem Piotrka: "Myślałam że wciąż opłakujesz kochaną ciocię Lysę." Oraz : "Tobie też piwo dodaje odwagi?" ♥ Coś pięknego! Mina LF bezcenna^^.

    To było naprawdę fajne. Jestem bardzo zadowolona z tych scen wreszcie odpowiednia dynamika w wątku. Plus genialne piotrkowe pogardliwe prychniecie przy wyjaśnieniu Ślicznotki kto zabił Renly'ego: "Cień...z twarzą...pff!"

    Bałam się śledząc spoilery że oni wszyscy spotkają się jeszcze jadąc tą karocą i że Brienne nie zdąży się nawet wysłowić a LF ją pogoni na zasadzie "no bo tak", na szczęście super to rozegrali...Brienne wyszła co najmniej na bajkopisarkę, wariatkę z omamami. W każdym razie na osóbkę bardzo podejrzaną i niegodną zaufania w oczach Petsanowego duetu.

    Cieszyłam się ze zgodnej współpracy zarówno Petsanu ale też Podrienne. I że Blondyna przestała jęczeć wreszcie^^. Ponadto dosłownie ryczałam że śmiechu gdy Brienne zgubiła rycerzy Doliny a potem jakby nigdy nic spokojnie przejechała obok nich równoległą ścieżką:)

    I jeszcze jeden smaczek : Pietyzm z jakim Petyrek coś tam wyskubywał z żarcia no taki pierdoł a kwiczałam z uciechy bo mi w tej scenie przypomniał jako żywo agenta Smitha z Matrixa który z identycznym pietyzmem otwierał teczkę Neo... ♥


    Dorne - leciuchny zawód. Ale tylko leciuchny. Liczyłam na jeszcze więcej doranowej charyzmy a wyszło... dobrze. Tyle że Ellaria chyba nie powinna przyćmić tak Dorana. Po prostu nie wypada ;) Może nie charyzmą, lecz hm, samą sobą^^. Taka krwiożercza i żywiołowa. Takie mordercze zapędy pasują bardziej na Ramsaya niż na Księżniczkę Dorne.
    Aktor nadal jest dla mnie idealnym Doranem, jednak...może za dużo sobie obiecywałam i za wysoko postawiłam poprzeczkę. Moja wina^^.

    - Tyrion i Varys w pudełku, naprawdę fajniuśnego przekomarzania ciąg dalszy.
    - Danka:
    Niestety. Zabijając Mossandera nagrabiła sobie. Jak chciała być Mhysą dla swoich wyzwoleńców to powinna być nią naprawdę, a nie ucinać łeb "synowi" który zbłądził ale wszystko dla niej. Matka narodu za jaką Dany chce uchodzić powinna być miłosierna. Wielki błąd. Mam wrażenie że ser Dziadek swoją gadką za bardzo namieszał. Dany się poplątało i nie chcąc wyjść na córkę swego rodu tylko zainicjowała fatum i pogorszyła swą sytuację.

    DROGON! ♥ Tak czekałam aż go dotknie...

    - Mur: Nieźle, jak na najmniej lubiany przeze mnie wątek^^. Wybór Lorda Dowódcy przeprowadzony ciekawie. Występ Sama znakomity.

    - KL: Cersei jak zawsze miodzio, Jaimie też. A przez cały wątek Bronna i ciut zbyt ogarniętej Lollys kwiczałam ze śmiechu jak nieboskie stworzenie. Zostawcie mi Bronna.♥ On zbyt zaebisty by umierać!

    - Czy ktoś zauważył jakiego durnia zrobili z Varysa, jako tego który popiera Dankę od czasów jak Robert jeszcze żył? Przecież to w ogóle się kupy nie trzyma. Wiadomo, wycięli Aegona, jednak i tak wyszło idiotycznie. Tyle razy jego "ptaszki" próbowały sprzątnąć Smoczycę, a teraz się okazuje że on jej kibicuje. Śmich na sali, dzikie wrota.


    - Czy ktoś zauważył jakiego durnia zrobili z Varysa, jako tego który popiera Dankę od czasów jak Robert jeszcze żył? Przecież to w ogóle się kupy nie trzyma. Wiadomo, wycięli Aegona, jednak i tak wyszło idiotycznie. Tyle razy jego "ptaszki" próbowały sprzątnąć Smoczycę, a teraz się okazuje że on jej kibicuje. Śmich na sali, dzikie wrota.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Jeśli planujesz dodać komentarz zawierający spoilery, użyj tagów (spoiler) treść (/spoiler)

Odliczamy

Do premiery 7 sezonu pozostało około:

dni
godz
min
sek

Świat