Nie ma wątpliwości, że dorastające gwiazdy, które przez dłuższy czas partycypują w większych projektach, często narażone są na stres. Część z nich szybko wpada w sidła alkoholu i narkotyków. Popełniają na początku swojej drogi cały szereg błędów, z których trudno się im potem wykaraskać.

Sophie Turner sporo o tym wie. W wywiadzie dla InStyle przyznała:

„Gra o tron” była dla mnie jednocześnie trudna i wspaniała. Miałam Maisie, która rozumiała, przez co przechodziłam – jest w tym samym wieku, pochodzimy z podobnych miejsc – to rzadki luksus. Toczyłyśmy takie same starcia z pokładanymi w nas oczekiwaniami, dojrzewaniem i dorastaniem w oku kamery. Myślę jednak, że ja znalazłam w niej swoją siłę i mam nadzieję, że ona odnalazła własną we mnie.

To świetnie, że znalazły wspólny język z Maisie Williams. Aktorzy mają zwyczaj ze sobą rywalizować, prawdziwe przyjaźnie są więc skarbem.

Gwiazda wypowiada się również o tym, jak trudno jest dochować tajemnicy.

Muszę być szczególnie ostrożna, bo wiem, że straszna ze mnie papla. Ten serial jest moją pasją, tak długo w nim gram, że stał się dla mnie rzeczywistością. Toteż kiedy ludzie pytają mnie o szczegóły, mam ochotę im wszystko opowiedzieć!

Szkoda, że nic nie zdradziła. Najwyraźniej można próbować ją indagować, ale chyba nic z tego nie będzie.

Myślicie, że bardzo się zmieniła przez te wszystkie lata?

sofi