Jednym z najciekawszych tematów do rozważań fanów sagi „Pieśń Lodu i Ognia” jest sprawa związana z wydarzeniami na Murze pod koniec Tańca ze Smokami. Chodzi mi oczywiście o śmierć Jona Snowa. Chciałbym przyjrzeć się paru możliwościom tego, co może po tym wydarzeniu nastąpić i co stanie się Jonem.

Na początek przyjrzyjmy się jeszcze raz opisowi tego, co wydarzyło się w ostatnim rozdziale Jona z „TzS”.

Wun Weg Wun Dar Wun zawył po raz kolejny, a potem szarpnął i pociągnął za drugą rękę ser Patreka. Kończyna się urwała. Trysnęła jaskrawoczerwona krew. Jak dziecko wyrywające płatki stokrotki – pomyślał Jon.
– Skóra, porozmawiaj z nim, uspokój go. W starym języku, on rozumie stary język. Reszta niech się cofnie. Schowajcie stal, straszycie go. – Czy nie widzieli, że olbrzym jest ranny? Jon musi położyć temu kres, bo inaczej zginie więcej ludzi. Nie mieli pojęcia, jak silny jest Wun Wun. Róg, potrzebny mi róg. Zobaczył błysk stali i zwrócił się w jego kierunku.
– Schowajcie broń! – krzyknął. – Wick, zabieraj…
Chciał powiedzieć „ten nóż”, ale Wick Strugany Patyk ciął go w gardło i słowa przerodziły się w chrząknięcie. Jon zdążył się cofnąć i ostrze tylko drasnęło mu szyję. Zranił mnie. Dotknął dłonią szyi i poczuł wypływającą między palcami krew.
– Dlaczego?
– W imię Straży.
Wick ciął po raz drugi. Tym razem Jon złapał go za nadgarstek i wykręcił mu rękę. Sztylet wysunął się z palców. Patykowaty zarządca cofnął się, unosząc dłonie, jakby chciał powiedzieć: „Nie ja, to nie byłem ja”. Ludzie krzyczeli. Jon sięgnął po Długi Pazur, ale jego palce zrobiły się sztywne i niezgrabne. Z jakiegoś powodu nie był w stanie wyciągnąć miecza z pochwy.
Nagle zjawił się przed nim Bowen Marsh. Łzy spływały mu po policzkach.
– W imię Straży.
Pchnął Jona w brzuch. Gdy cofnął rękę, sztylet został na miejscu. Jon osunął się na kolana. Sięgnął po rękojeść sztyletu i wyszarpnął go. Rana dymiła w zimnym nocnym powietrzu.
– Duch – wyszeptał. Zalał go ból. Zadajesz cios ostrym końcem. Gdy trzeci sztylet wbił się między łopatkami, chrząknął i zwalił się twarzą w śnieg. Nie poczuł czwartego noża. Tylko zimno…

Na początek chciałem zwrócić uwagę na jedno zdanie:

Patykowaty zarządca cofnął się, unosząc dłonie, jakby chciał powiedzieć: „Nie ja, to nie byłem ja”

W tym fragmencie widzimy jakby Wick ranił Jona nie z własnej woli. Czy Wick był przez kogoś w jakiś sposób kontrolowany? „Nie ja, to nie byłem ja” Więc kto? Po policzkach Bowena Marsha spływały łzy, kiedy zaatakował Jona, więc również widać, że nie chciał zrobić tego, co zrobił. Wygląda,  jakby Bowen również był w takim razie przez kogoś do tego zmuszony. Kto w takim razie chciałby śmierci Jona, a przede wszystkim – kto byłby w stanie kontrolować ciała innych ludzi?

Być może ktoś chciał, żeby Jon umarł, aby zwolnić go z przysięgi Nocnej Straży:

Nadchodzi noc i zaczyna się moja warta. Zakończy ją tylko śmierć.

Osobami, które posiadają nadprzyrodzone zdolności w pobliżu Muru są Melisandre i Bloodraven. Wiemy, że Bran mógł wchodzić w ciało Hodora – być może dzięki pomocy Bloodravena, który jest Trójoką Wroną, umiejętność Brana wzmocniła się i mógł on kontrolować ciała Wicka, Bowena Marsha i innych członków Nocnej Straży, którzy zaatakowali Jona? Melisandre jest Czerwoną Kapłanką i może przywrócić do życia Jona, podobnie jak Thoros z Myr przywracał do życia Berica Dondarriona. Być może Bloodraven i/lub Melisandre chcieli zwolnić Lorda Dowódcę z przysięgi, ponieważ przepowiadali mu inną przyszłość niż w szeregach Nocnej Straży.

Melisandre została wysłana do Westeros po to, żeby szukać legendarnego Azora Ahai. Będąc na Murze, ciągle widziała Jona w płomieniach – być może to właśnie on jest tym legendarnym wojownikiem? Przypomnijmy sobie przepowiednię:

Gdy popłynie krew czerwonej gwiazdy i zbiorą się ciemności, pośród dymu i soli Azor Ahai narodzi się na nowo jako książe, którego obiecano, jego pieśń będzie pieśnią lodu i ognia, a celem obudzenie śpiących w kamieniu smoków

Azor Ahai narodzi się w dymie i soli. W opisie śmierci Jona jest zdanie mówiące o tym, że jego rana dymiła. Solą mogą być łzy Bowena Marsha. Azor Ahai narodzi się na nowo – Jon wskrzeszony przez Melisandre. Jego celem jest obudzenie śpiących w kamieniu smoków – istnieje teoria, że w rzeczywistości było pięć smoczych jaj. Trzy Illyrio podarował Daenerys, jedno prawdopodobnie posiadają Greyjoyowie, a piąte ma Bloodraven. Być może wskrzeszony Jon przyczyni się do wyklucia się smoka z jaja, które posiada ten ostatni? To tylko daleko wybiegająca spekulacja.

Istnieje również teoria, że Bloodraven wchodził w ciało kruka Mormonta,  żeby upewnić się, że Jon zostanie wybrany na Lorda Dowódcę, co prawdopodobnie przyczyniło się do jego śmierci.

Wskrzeszenie Jona przez Melisandre jest jedną z możliwości – jakie są inne?

1. Świadomość Jona wstąpi w jego wilkora, Ducha. „Duch” to jego ostatnie słowo, które wypowiedział. Kit Harington powiedział niedawno w jednym z wywiadów, że chciałby stać się wilkiem, na co producenci serialu odpowiedzieli: „Poczekaj na szósty sezon”. Być może zatem coś jest w tej teorii?

2. Jon stanie się białym wędrowcem lub nawet wcieleniem samego Wielkiego Innego.

3. Jon przeżyje atak swoich braci z Nocnej Straży i będzie tylko ranny.

4. Znając George`a R.R. Martina, najprawdopodobniej Jon umrze, a nasze spekulacje są tylko złudnymi nadziejami.

11081423_10153685605222067_6542978637518265036_nZapraszam do dyskusji.


Autor obrazu: LynxFelidae
lynxfelidae.deviantart.com/art/For-the-Night-s-Watch-498071194