Pochodzący z Niemiec 41-letni aktor, z którym pożegnaliśmy się w finale 2. sezonu, ponownie wcielił się w postać tajemniczego "mężczyzny" w drugim odcinku piątego sezonu. Aktor udzielił wywiadu serwisowi THR, a my zapraszamy do przeczytania wybranych fragmentów.

THR: Póki co zamiary Jaqena nie są jasne. Czy w tym sezonie je poznamy?

Sam do końca nie wiem, jakie są cele tej postaci, ale mogę zapewnić, że dowiemy się więcej na temat jego działań i aspiracji; poznamy także Ludzi Bez Twarzy „od kuchni” oraz ich zamiary.

W drugim sezonie Jaqen miał u Aryi dług za to, że ta uratowała mu życie. Czy w piątym sezonie fascynacja młodą Starkówną nie mija?

Jest to część o wiele większego planu. Nadal nie wiemy, kim jest Jaqen ani dlaczego w ogóle pojawił się w tej historii. Nigdy nie wyjaśniono, jak i dlaczego znalazł się w lochach Królewskiej Przystani i wybrał w swoją podróż – lecz nie był to przypadek. Tak jak wspomniałem, wszystko jest częścią większego planu, ale to tylko moje przypuszczenia.

Ciężko jest wcielać się w postać, której motywy nie są znane?

To świetne doświadczenie, ponieważ postacie, które skrywają tajemnice, zawsze są bardziej interesujące. Sceny z moją są bardzo intrygujące. Postać Jaqena charakteryzuje pewna dawka żartobliwości, lecz ma w sobie również znaczne pokłady powagi. Podczas trenowania Aryi nie mówi jej, na czym mu zależy – stara się raczej naprowadzić ją na właściwą ścieżkę.

Jak wyglądał twój pierwszy dzień na planie po tak długiej przerwie?

Nałożyłem na głowę perukę, spojrzałem w lustro i nagle się rozpoznałem. Zawsze miałem nadzieję, że jeszcze pojawię się w serialu, lecz nie miałem tej pewności. W „Grze o tron” można być pewnym tylko tego, że nic nie jest pewne.

Skąd bierze się sposób, w jaki wypowiadasz kwestie swojej postaci?

Została już tak napisana. Gdy po raz pierwszy nagrywałem próbną scenę, robiłem to w swoim domu; nie wiedziałem wtedy nawet o istnieniu serialu, jako że produkcja miała dopiero zostać wyemitowana w Niemczech. Opis postaci przypomniał mi mało znaną w Stanach, a bardzo popularną w Niemczech postać – wodza Apaczy Winnetou, który zawsze mówił w trzeciej osobie.

W drugim sezonie miałeś sporo ciekawych scen. Czy w sezonie piątym twoja rola ogranicza się do bycia nauczycielem i przewodnikiem, czy może również zobaczymy więcej akcji w twoim wykonaniu?

W tym sezonie pozostaję jako nauczyciel, lecz z pewnością nie będzie to nudna rola.

źródło: thehollywoodreporter.com