Tomasz Bagiński jest rysownikiem, animatorem i reżyserem, który wszystkiego nauczył się sam. Pierwszy raz usłyszeliśmy o nim w 2002 roku, kiedy jego film "Katedra" był nominowany do Oscara. Od długiego czasu współpracuje ze studiem Platige Image

Stworzył m. in. „Animowaną historię Polski”, zwiastun promujący transmisję BBC z Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi i krótki film o misji sondy Rosetta na kometę. Dziś współpracuje z Allegro nad nową odsłoną legend polskich i filmem „Wiedźmin” na który zaplanowany budżet ma wynieść 20 – 30 mln dolarów. Pomimo dużego nakładu pracy, Tomasz Bagiński znalazł czas by odpowiedzieć na kilka moich pytań.

 

1. Czy jest pan fanem „Gry o tron”? Czy lubi pan wyłącznie serial, czy również sagę?

Poznałem książki dużo wcześniej niż serial, więc siłą rzeczy wolę sagę. Serial jest świetnie zrobiony, ale nie śledzę go z taką uwagą jak śledzę książki.

2. Przy krótkim filmie „Ambition” miał pan okazję współpracować z Aidanem Gillenem (aktorem, który gra Littlefingera), czy miał pan okazję go poznać?

Oczywiście. Nie da się inaczej pracować z aktorem. Aidan to świetny fachowiec, praca z nim była ogromną przyjemnością. Profesjonalista.

Aiden-Gillen1

 Aidan Gillen (kadr z „Ambition the film”)

3. Czy możemy w obsadzie do „Wiedźmina” spodziewać się kogoś z obsady „Gry o tron”?

Nie mogę odpowiedzieć w tej chwili na to pytanie.

4. Wiemy, że lista aktorów do których została wysłana propozycja w związku z podjęciem się zagrania roli w „Wiedźminie” jest tajemnicą, ale czy możemy spodziewać się kogoś takiego formatu jak Mads Mikkelsen?

Tzn. aktora klasy światowej? Oczywiście. Nie mogę niestety nic więcej powiedzieć.

5. Książki o Wiedźminie nie stroniły od komentarza społecznego, w shortach wyprodukowanych przez Allegro również widać dużo kontekstów kulturowych – czy możemy się tego spodziewać w ekranizacji „Wiedźmina” czy też ton będzie bardziej poważny?

„Wiedźmin” nigdy nie stronił od humoru. To jest humor często dość mroczny, ale jest zawsze obecny. Ma też wyraźny słowiański wydźwięk. Staramy się, żeby film był wierną ekranizacją oryginału. Zarówno jeżeli chodzi o komentarz społeczny, klimat i humor.

Jeden z wspominanych w pytaniu shortów nagranych dla Allegro.

6. Wiemy, ze film będzie na podstawie opowiadań „Wiedźmin” i „Mniejsze zło”, w których nie ma Yennefer, Jaskra, Yarpena i Triss, czyli ulubieńców wielu fanów sagi i gier – na jakiej podstawie w takim razie zostały wybrane akurat te opowiadania?

Większość widzów kinowych nie będzie wiedziała kim jest Geralt. Wiem, że z polskiego punktu widzenia brzmi to niemożliwie, ale taka jest prawda. Przede wszystkim trzeba przedstawić widzowi kinowemu tą postać. „Wiedźmin” i „Mniejsze zło” – jedne z pierwszych wydrukowanych opowiadań, skupiały się przede wszystkim na Geralcie i bardzo wiele nam o nim mówią. To idealne wprowadzenie w świat. Jeżeli się uda, będą kolejne okazje, żeby wprowadzić innych bohaterów książek.

Jeszcze inaczej sprawa wygląda z Sagą. Z czysto filmowego punktu widzenia, Saga to opowieść o Ciri i jej ewolucji – nie o Geralcie. Reszta bohaterów wchodzi w Sagę jako postaci już ukształtowane. Zanim dojdziemy do Sagi, trzeba zbudować więc całe tło.

Bardzo dziękuję za odpowiedzi.