Na naszym portalu kilka dni temu pojawiła się informacja o tym, że HBO zamówiło pilot serialu będącego prequelem "Gry o tron". Na ten temat wypowiedział się także George R.R. Martin na swoim "nie-blogu", gdzie zdradził nieco szczegółów dotyczących projektu oraz (!) prac nad "Wichrami zimy".

Pisarz potwierdził, że serial jest na bardzo wczesnym etapie, nie obsadzono jeszcze żadnych ról ani nie wybrano lokacji i tytułu (choć Martin przyznaje, że już ma swoją propozycję – prequel miałby nazywać się „Długa Noc”).

George podkreślił, że powstający serial będzie prequelem w pełnym tego słowa znaczeniu, gdyż opowie historię, która rozegrała się około 10 000 lat przed wydarzeniami z „Gry o tron”. Nie możemy zatem spodziewać się żadnych postaci, do których przyzwyczailiśmy się przez ostatnie siedem lat. Pisarz ponadto zapewnił fanów o profesjonalizmie twórczyni prequela – Jane Goldman:

Konsultowałem się z wszystkimi scenarzystami, kilku z nich odwiedziło mnie w moim domu w Santa Fe, gdzie prowadziliśmy długie dyskusje o serialu, wymieniliśmy mnóstwo maili i telefonów, więc zdecydowanie byłem w to zaangażowany… ale szczerze, wszystkie zaszczyty powinny przypaść Jane. Praca z nią była pasjonująca. To prawdziwy talent.

Myślę, że po tych słowach możemy być spokojni co do poziomu, jaki zaprezentuje serial. Pamiętajmy, że jest to tylko jeden z zaplanowanych spin-offów. Martin w swoim poście zaznaczył, że jeden z pomysłów poszedł w odstawkę, nadal jednak oznacza to, że możemy spodziewać się jeszcze trzech seriali osadzonych w świecie lodu i ognia.

brace-yourselves-spinoffs

Na koniec pisarz zamieścił informację o pracach nad „Wichrami zimy”, długo wyczekiwanej kolejnej części cyklu:

Tak, zanim spytacie: praca nad „Wichrami zimy” trwa i pozostaje moim priorytetem. To śmieszne, że ktoś mógłby pomyśleć iż jest inaczej. Gdybym nie był pochłonięty pracą nad książką, myślicie, że nie napisałbym któregoś z tych pilotów samemu? Ja już pisałem dla telewizji…

Na 8. sezon, prequel „Gry o tron” i nową książkę z serii przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Ale głowy do góry: przynajmniej wiele czasu upłynie, zanim będzie trzeba ostatecznie pożegnać się z uniwersum „Pieśni lodu i ognia”.

źródła: winteriscoming.net, http://georgerrmartin.com/notablog/