Tuż po finale piątego sezonu ekipa serialu swoimi wypowiedziami skutecznie zachwiała wiarą wielu fanów w ciąg dalszy losów Jona Snowa. Jednak wkrótce zaczęły się ujawniać fakty, które pozwoliły tę wiarę na nowo podbudować. Teraz mamy ostateczne rozstrzygnięcie jego kwestii.

Finał piątego sezonu dał nam wyjątkowo jasny i dobitny obraz Jona, z którego w wyniku zamachu bliskich mu braci z Nocnej Straży uchodzą resztki życia. Motyw ten raczej nie zaskoczył wielu, bo nawet ci stroniący od książek z kanonu „Pieśni” mogli przez ostatnie kilka lat już usłyszeć o tym wydarzeniu, które stało się przedmiotem wielu zapalczywych dyskusji. Prześledźmy więc losy sprawy.

Już od wielu miesięcy krążyły wieści o podpisanych kontraktach i podwyżkach dla odtwórców kilku czołowych postaci, w oczywiście Kita Haringtona – Jona, któremu poświęcono najwięcej czasu antenowego piątego sezonu. Tuż po premierze odcinka 5×10 ten udzielił wywiaduw którym  mówi między innymi:

Tak to rozumiem. Rozmawiałem z Danem i Davidem i usłyszałem od nich, że moja postać zginęła i to koniec. A co do historii z podwyżką, to jest ona nieprawdziwa w kilku aspektach i niepotrzebnie wprowadziła fanów w błąd. Rzadko kiedy informowano mnie o dalszych planach, jeśli chodzi o fabułę serialu, ale tym razem uczyniono wyjątek. Przekazano mi, że zginąłem. Moja postać nie żyje i nie zobaczycie mnie w kolejnym sezonie.

kit2

Również Maisie Williams była przekonana o ostatecznej śmierci Lorda Dowódcy. Jak powiedziała dla People.com:

Zobaczyliśmy, jak wielokrotnie otrzymał ciosy nożem w klatkę piersiową. Uważam, że sprawa jest dość jasna. Wielu osobom bardzo się to nie spodobało, ale taka jest już natura tego serialu. Jeśli do tej pory ktoś nie pogodził się z jego śmiercią, to niestety pozostanie już chyba w tym mylnym przeświadczeniu. (…) Nie ma co robić sobie nadziei na jego powrót.

Tę śmierć-nie-śmierć wielbiciele serialu tłumaczyli sobie wówczas na cztery sposoby: 1. Twórcy kłamią, żeby podbudować napięcie. 2. Jon nie pojawi się w szóstym, ale wróci na siódmy sezon. 3. Jon wcieli się w swojego wilkora. 4. Jon zostanie zamieniony w Innego. Broniono się nawet tym, że Kit nie ściął włosów, ‚potrzebnych’ mu do właściwego odgrywania Jona.

Największą nadzieję pokłada się w tym, że kapłanka Czerwonego Boga, obecna na Murze, wskrzesi Jona Snowa. Wiąże się to oczywiście wieloma popularnymi teoriami, z Azorem Ahai na czele. Carice van Houten, serialowa Melisandre, krótko po finale sezonu wyjawiła:

Zobaczyliście, że Melisandre zaciekawiła postać Jona Snowa i dzięki temu otrzymaliśmy ciekawe zakończenie, ponieważ wszyscy zastanawiają się: „Co będzie dalej?”. Obserwujemy, jak moja postać coraz bardziej zbliża się do Jona; kilka drobnych szczegółów sugeruje, że coś może się wydarzyć. Podczas ponownego nagrywania niektórych kwestii usłyszałam, jak jeden z producentów powiedział o czymś, co już wcześniej obiło mi się o uszy – w przyszłym roku widzowie będą świadkami czegoś naprawdę spektakularnego; czegoś, o czym naprawdę nie mogę rozmawiać.

Często sugerujemy się również inną teorią – o rodzicach Jona, w osobach Rhaegara Targaryena i Lyanny Stark, która miała powić syna smoczego księcia w Wieży Radości. Jon mógłby być nawet pierwszym w prawach do Żelaznego Tronu legalnym Targaryenem, ponieważ ci uprawiali wielożeństwo i nic nie stało na przeszkodzie, by Rhaegar wziął ślub z uprowadzoną Starkówną. Jeśli nie z miłości, to żeby zapewnić dziecku status pełnego smoka, godnego przepowiedni, którą jak się spekuluje młody książę chciał wówczas wypełnić.

Jak dziś wiemy, w 6. sezonie zobaczymy retrospekcje, których częścią będą właśnie sceny w Wieży Radości, za którą posłuży Castilla de Zafra w hiszpańskiej Guadalajarze.

Castillo de Zafra

Nadal ostrożnie ufni w słowa Kita pomyśleliśmy o drugim ze wspomnianych rozwiązań – „nie zobaczycie mnie w szóstym sezonie”, ale zobaczycie w siódmym. A jednak, szybko kazano nam w to wątpić. Tuż po rozpoczęciu zdjęć do szóstego sezonu Kita zauważono w Belfaście, miejscu kręcenia scen, i to w towarzystwie odtwórcy jednego z braci Nocnej Straży, Benem Cromptonem.

kit

Wkrótce pojawiły się również doniesienia o tajemniczych kłębach dymu nad planem w Belfaście – coś, co wyjaśniałoby ostatnie momenty Kita w tamtym miejscu, w celu zagrania trupa na stosie pogrzebowym.

Na pewien czas sprawa przycichła, choć wciąż pojawiały się zapewnienia fanów, że widziano to tu, to tam – co nie stanowiło żadnego dowodu, biorąc pod uwagę, że Kit może odwiedza swoich znajomych lub po prostu działa z zamierzeniami głodnych rozgłosu producentów.

Kolejna wypowiedź Haringtona stanowiła już nieco inną bajkę – aktor w wywiadzie właściwie przyznał, że ma przed sobą jeszcze wiele pracy na planie Gry o Tron:

Kit Harington: Często odczuwałem frustrację z powodu tego, że musiałem rezygnować ze wspaniałych ról, ponieważ byłem zobowiązany do pracy na planie „Gry o tron”. Serial jest dla mnie niczym obosieczny miecz – wiele mu zawdzięczam, a jednak zawsze wysysał mnie z całych sił. Staram się jednak o tym zbyt wiele nie myśleć. Ważną sprawą jest to, że dokładnie już wiem, jak długo jeszcze będę pod kontraktem, a w międzyczasie…

Dziennikarz: Czyli o ilu sezonach jeszcze mówimy?

Kit Harington: Niezła próba (śmiech). Nie mogę o tym rozmawiać. Powiedzmy, że „Gra o tron” pozostanie w moim życiu jeszcze przez trochę i pewnie będę po trzydziestce, gdy przestanie tak być. Jedno jednak wiem na pewno: gdy tylko „uwolnię się” od „Gry o tron”, od razu zagrzebię się w wielu filmowych projektach.

Z kolei od dwóch tygodni jest głośno o kręceniu wielkiej bitwy z udziałem dzikich i oddziałów rodów Północy w północnoirlandzkim Saintfield, której szczegóły mogliście przeczytać w jednym z naszych wcześniejszych artykułów. Głośno również dlatego, że na planie znów widziano Kita Haringtona, biorącego udział w kręconych scenach. Mimo to sceptycy podsuwali że to sobowtór w przebraniu, który ma za zadanie tylko i wyłącznie wywołać kolejne medialne zamieszanie.


Do sieci właśnie wyciekło zdjęcie potwierdzające te wieści – Jon nie tylko pojawi się w tych scenach, ale też z całą pewnością możemy stwierdzić, że jako żywy, ciepłokrwisty człowiek, ponieważ Inny (wracając do pomysły 4.) nie potrzebowałby odzienia stosownego do mrozów zimy. Jak widać:

kit4

Obawiamy się, że to również wielki spoiler dla wielbicieli książkowej wersji.
Co myślicie o powrocie bógraczywiedziećjak Jona do żywych?